Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
449 postów 2799 komentarzy

kruk

raven59 - „Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!" Łk 12,24 ....................... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Dzielnica czerwonych latarni.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Sama z przyjemnością kiedyś tam bywałam ale jakiś czas temu…”

 

 

 

Powiedz mi braciszku: Czy ja przesadzam?

 

Zadzwoniła do mnie siostra. Moja siostra od lat mieszka za granicą, Niedawno przyjechała do niej w odwiedziny koleżanka z Polski. Młoda, wykształcona, oczytana, po prostu inteligentna a przy tym piękna. Spędzały wolny czas oglądając zabytki architektury, zwiedzając muzea, kościoły, nie skąpiąc pieniędzy nawet na koncerty muzyki klasycznej. I oto nagle koleżanka zapragnęła zobaczyć jak w tej chwili wygląda dzielnica w której bywała przed laty, jako mała dziewczynka, odwiedzając swoją ciocię - powojenną emigrantkę.

Moja siostra powiedziała jej:

- Wiesz, tam się teraz bardzo zmieniło. Sama z przyjemnością kiedyś tam bywałam ale jakiś czas temu burmistrzem tej dzielnicy został jakiś podejrzany człowiek i zanim się obejrzeliśmy zamienił ją w „dzielnicę czerwonych latarni”.

Koleżanka na to:

- Ach tak? Powiadasz w „dzielnicę czerwonych latarni”? Nigdy nie byłam w takiej dzielnicy. Chciałabym zobaczyć jak naprawdę wygląda osławiona „dzielnica czerwonych latarni".

Siostra odradzała jej to gorąco mówiąc:

- Słuchaj tam nie ma po co chodzić, same prostytutki, alfonsy, trochę pedałów i lesbijek, no i oczywiście klienci. Tam nie ma nic interesującego dla osoby takiej jak Ty.

A koleżanka na to:

- Ależ dlaczego? Piękne kobiety, przystojni mężczyźni, podobno siedzą w pięknych pomieszczeniach przy odsłoniętych pięknie przystrojonych oknach.

Siostra perswadowała:

- Nie idź, uwierz mi, nic tam po tobie! Ja z tobą tam nie pójdę!

 

Ale koleżanka poszła....

 

- No i jak było? - spytała siostra gdy już koleżanka wróciła.

- Wielki świat, mili, piękni, inteligentni, normalni ludzie. Pooglądałam, porozmawiałam. I wiesz nikt mnie nie nagabywał bym skorzystała z czegokolwiek! Tak im się spodobałam, że namawiali mnie abym została dłużej a na słowa, że muszę już wracać, zapraszali żebym ich częściej odwiedzała. Mówię Ci było całkiem fajnie! Tylko, gdy już byłam właściwie "na wylocie" tej dzielnicy, jeden - chyba jakiś turysta - mnie spytał "Ile biorę?". Ale udałam, że nie zrozumiałam o co mu chodzi.

 

Siostra na to:

- No właśnie tego chciałam uniknąć - aby nikt tam nie zaliczył Cię do swoich, Wiesz, są takie miejsca gdzie porządnym ludziom nawet chadzać nie przystoi.

A koleżanka na to:

- Ach tam! Przecież nic takiego tam nie robiłam, chodziłam, oglądałam, trochę porozmawiałam Przecież nie poszłam tam zarabiać!

- Fakt, zarabiać tam nie poszłaś...

- Jak zwykle przesadzasz!

 

...

 

Powiedz mi braciszku czy ja rzeczywiście przesadzam?

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej