Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
449 postów 2799 komentarzy

kruk

raven59 - „Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki!" Łk 12,24 ....................... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

23 grudnia 2005 r. – Lech Kaczyński

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ..."

 

„Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg”.

 
 

http://youtu.be/7VmMotTMJaU?t=48s

 

W orędziu wygłoszonym po zaprzysiężeniu Ś.P. Prezydent Lech Aleksander Kaczyński powiedział m.in.:

„…Staję dziś przed Zgromadzeniem Narodowym świadom wielkiej odpowiedzialności jaką nakłada na mnie przysięga którą przed chwilą złożyłem. Wiem, że decyzja podjęta przez naród w wyborach prezydenckich, a także w wyborach parlamentarnych wyrasta z oczekiwania wielkiej, pozytywnej zmiany w życiu publicznym i społecznym.

Zadaniem przed którym staję ja, ale także ci wszyscy, którzy dzisiaj dzierżą w Polsce władzę jest sprostać temu oczekiwaniu, nie zawieść nadziei, podjąć budowę nowego kształtu naszego życia. Jestem przekonany, że sens tej nadziei, która tak głęboko zapadła w umysły Polaków można określić słowami sprawiedliwość, solidarność, uczciwość. Znaczenie tych słów, jeżeli odnieść się do życia społecznego, do międzyludzkich stosunków wiąże się ze sobą. Nie może być sprawiedliwości bez solidarności. Nie ma takiego mechanizmu, który pozwoliłby realizować zasadę solidarności bez uczciwości, w szczególności uczciwości tych, którzy podejmują decyzję dotyczące innych. Dotyczy to także rządzących w państwie, jaki winnych instytucjach gł6wiie ekonomicznych.

Gdy chodzi o państwo uczciwość łączy się ściśle z gotowością do traktowania sprawowania urzędów jako służby publicznej, którą odnieść trzeba do dobra wspólnego, do nieustannych zabiegów o jego realizację Gdy mówimy o państwie jako całości, tym dobrem wspólnym jest dobro Polski, dobro narodu. Tam, gdzie chodzi o sferę pozapaństwową uczciwość jest związana z gotowością do zachowań solidarnych, z samą solidarnością, która jest podstawowym spoiwem życia społecznego. Gdy spojrzeć na wydarzenia ostatnich 16 lat to niczym nie uchybiając twórcom naszych sukcesów, a tych sukcesów było niemało, trzeba jasno powiedzieć, zbyt mało było solidarności, zbyt mało było sprawiedliwości a często brakowało też i uczciwości.

W wielu przypadkach zabrakło gotowości do traktowania władzy jako służby publicznej oraz woli i energii do zabiegania o dobro wspólne. I właśnie w tej sferze musi nastąpić zmiana głęboka, dostrzegalna dla społeczeństwa. Jest bowiem rzeczą oczywistą, iż nie ma możliwości budowania dobrego porządku publicznego bez ludzi, którzy kierują się w swoich działaniach wartościami zasadniczymi, zabiegają o dobro wspólne, gdyż jest ono dla nich wartością samą w sobie.

Tylko w oparciu o takie motywacje, w oparciu dążenie do zapewnienia Polsce pomyślności w jej rozwoju, powiem więcej, jej wielkość, można dążyć do naprawy Rzeczpospolitej. Ta naprawa Wysokie Zgromadzenie, to zadanie konkretne, to usunięcie z naszego Życia zjawisk patologicznych, a przede wszystkim wielkiej dziś przestępczości, szczególnie zaś przestępczości korupcyjnej całego, wielkiego pędu do uzyskania nieuprawnionych korzyści, który to pęd zatruwa społeczeństwo, deformuje jego konstrukcję, tworzy zbyt wielkie i niczym nieuzasadnione społeczne dystanse, degeneruje instytucje rynkowe, a przede wszystkim degeneruje aparat państwowy i uniemożliwia prawidłowe wypełnienie przez państwo społeczne dystanse, degeneruje instytucje rynkowe, a przede wszystkim degeneruje aparat państwowy i uniemożliwia prawidłowe wypełnienie przez państwo jego elementarnych zadań. Te zadania to zapewnienie bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa osobistego obywateli, elementarnego bezpieczeństwa socjalnego, bezpieczeństwa zdrowotnego, podstawowych przesłanek dla rozwoju rodziny i wreszcie bezpieczeństwa obrotu gospodarczego i podstawowych warunków dla rozwoju gospodarki. …”

(…)

„…Państwo nieprawidłowo wykonuje swe zadania i dlatego musi być oczyszczone i przebudowane.

Obok, moralnej zmiany nowej postawy rządzących jest to podstawowy warunek spełnienia społecznych w pełni uzasadnionych oczekiwań. Bezwzględnie potrzebna jest taka polityka gospodarcza, która będzie łączyła zabiegi o szybki rozwój z zabiegami o rozwiązanie problemów społecznych z bezrobociem na czele.

Panie i Panowie Posłowie! Partie i Panowie Senatorowie! Wydarzenia ostatnich trzech lat, narastający sprzeciw wobec zła, mobilizacja i wielkie moralne napięcie w pamiętnych chwilach po śmierci naszego papieża, niezapomnianego Jana Pawła II stwarzają nadzieję. Chrońmy ją i podtrzymujmy. Gdy mówią o wadze sfery moralnej, nie mogę pominąć jeszcze prawdy. Naród jako wspólnota buduje się również wokół tradycji. Nie wolno przeciwstawiać jej koniecznym zmianom, koniecznej modernizacji Polski. To jest sprzeczność wymyślona. To jest szkodliwy sposób myślenia. Największe sukcesy w Europie odnosili ci, którzy potrafili połączyć modernizację z dobrą tradycją. …”

(…)

„…Prezydent Rzeczypospolitej ma konstytucyjny obowiązek strzeżenia naszej suwerenności, ponosi wysoką odpowiedzialność za politykę obronną i politykę zagraniczną. Wypełnianie tych zadań następuje zawsze w konkretnych okolicznościach. Dziś moim zadaniem jest uczynienie wszystkiego by zapewnić bezpieczeństwo I sprzyjające warunki polityczne i gospodarcze dla wielkiej przebudowy którą powinniśmy w Polsce podjąć. Więcej ? moim zadaniem jest doprowadzić do tego, by nasze stosunki z innymi państwami stały czynnikiem dynamizującym przemiany, wzmacniającym nasze poczucie wartości i nasze przywiązanie do ojczyzny.

Drogą do tego jest odrzucenie narodowych kompleksów, ciągłego podnoszenia naszych słabości, chorobliwej tendencji do naśladownictwa także wtedy gdy chodzi o zjawiska i podstawy wątpliwie czy też jawnie szkodliwe. Aby być traktowany jako duży europejski naród trzeba chcieć nim być. Gdy się chce szacunku innych trzeba najpierw szanować siebie. …”

(…)

Polska bezpieczna, rozwijająca się, rozwiązująca problemy społeczne, odnosząca sukcesy, osadzona w tradycji i jednocześnie nowoczesna to cel, wokół którego mogą dziś jednoczyć się Polacy. Powtórzę tu słowa, które już powiedziałem nasz kraj potrzebuje rozliczenia przeszłości, bo bez tego nie może być porządku moralnego. Potrzebuje też zgody i jedności w sprawach najważniejszych. testem przekonany, że możemy je osiągnąć. Całe moje doświadczenie mówi, że dobra praca, uczciwe wykonywanie zadań, sprawiedliwe traktowanie ludzie jednoczy ludzi różnych światopoglądów i życiorysów. Inne doświadczenia sprzed lat 20 I 30 pokazały, że historię tworzą ci, którzy mają odwagę działać. Na moich oczach niewielkie grupy opozycjonistów, kilkudziesięciuosobowy wolny związek zawodowy przekształcił się w wielki ruch narodowy "Solidarność" i mimo zadanych ciosów zwyciężył.

Chcieć to móc. Te słowa wydawałoby się nierozważne towarzyszyły nam w tamtych trudnych ale pięknych czasach. Towarzyszyły też twórcom naszej niepodległości II Rzeczypospolitej.

Zwracam się do was rodacy, abyście mimo wszystkich zawodów w trudnych, ale pięknych czasach. Towarzyszyły też twórcom naszej niepodległości II Rzeczpospolitej. Zwracam się do was Rodacy, abyście mimo wszystkich zawodów raz jeszcze uwierzyli. Mamy zmienić Polskę, ale bez Was jej nie zmienimy. A zmienić ją koniecznie trzeba.”

 

 

 

 

 

Żródło:

http://www.lechkaczynski.org/os-czasu/#zaprzysiezenie

http://www.wprost.pl/ar/?O=84273&C=71

http://silabilm.blogspot.com/2005/12/oredzenia-prez-kaczynski-kwasniewski.html

http://www.youtube.com/watch?v=7VmMotTMJaU

KOMENTARZE

  • @LarsikOwen 15:35:36
    Ponieważ jesteś z Marsa i jesteś za młody by komentować na tym blogu - komentarz usuwam a ciebie zapraszam gdy będziesz z Ziemi i dorośniesz.
    Nie omieszkaj buty wytrzeć zanim wejdziesz do czyjegoś domu.
    Żegnam.
  • 10. pażdziernik 2009. Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński
    bo ten niedobry Barroso tak strasznie krzyczał i naciskał.
  • @Ptasznik z Trotylu 16:35:54
    I mimo to zginął - prawda?

    A coś w kontekście ponadczasowości tego wystąpienia?
  • @raven59
    Bardzo dobrze, że przypomniałeś te słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego - niestety nadal aktualne.

    "…Państwo nieprawidłowo wykonuje swe zadania i dlatego musi być oczyszczone i przebudowane."

    Te słowa, jak kule, silnie ranią komuchów z partii rządzącej i z jej satelit.
    Jedynka, od bolszewickiego trollika, to naoczny dowód.


    Pozdrawiam. Wesołych Świąt.
  • @raven59 16:46:57
    Wystąpienie, owszem dobre.

    Czy ś.p. Lech Kaczyński zginął pomimo, czy z powodu podpisania Traktatu Lizbońskiego tego nie wiem i Pan tego też nie wie.

    Wiem natomiast z całą pewnością że gdyby Lech Kaczyński powstrzymał się od podpisania tego antypolskiego traktatu to dziś niemożliwe byłoby sprzedawanie Polski IV. Rzeszy.
    I Pan o tym też wie a zatem nie ma sensu robienie ze ś.p. Lecha Kaczyńskiego jakiegoś nowego polskiego świętego bo PRAWDA na to nie pozwala.
    No chyba że przyjmiemy że tym gorzej dla PRAWDY.
    Ale to już nie moja bajka.
  • On był moim Prezydentem
    Ja osobiście olewam takich jak LarsikOwen , którzy dyskredytują patriotyzm i poświęcenie dla sprawy Polskiej Prezydenta Kaczyńskiego .
  • @telewidzacy 17:14:01
    Ty także nie jesteś tu mile widzianym gościem - idź reklamuj te swoje wypociny gdzie indziej.
  • KONSTYTUCYJNY OBOWIĄZEK A BUL-ESNA RZECZYWISTOŚĆ !!!
    .
    Wielki Prezydent Polaków Ś.P. Lech Kaczyński:
    "Prezydent Rzeczypospolitej ma konstytucyjny obowiązek strzeżenia naszej
    suwerenności, ponosi wysoką odpowiedzialność za politykę obronną
    i politykę zagraniczną"
    ================================================

    Czy według powyższej definicji/ przykazania wsiowiec Bul jest

    Prezydentem Rzeczypospolitej czy może tylko pachołkiem wrogich

    Polsce sił zagranicznych ??????

    Każdy Autentyczny Polak musi sobie postawić to pytanie i szczerze

    na nie odpowiedzieć !!! No i koniecznie wyciągnąć konsekwencje,

    które zadecydują o losie Polski i Polaków !!!!!
  • @Ptasznik z Trotylu - Nie Lech Kaczyński 10.10.2009 ale Tusk z Sikorskim 13.12.2007 POdpisali TL !!!!
    .
    .Ptasznik z Trotylu:
    "10. pażdziernik 2009. Lech Kaczyński podpisał Traktat
    Lizboński............"
    ===================================================

    Traktak lizboński osiołku !!, nie Lech Kaczyński podpisał

    10 pażdziernik 2009, ale przeforsowali bez referendum i podpisali

    13.12.2007 w Lizbonie Tusk z Sikorskim. Sejm parafował a Prezydent RP

    według kostytucji RP nie mający w takich przypadkach nic do gadania

    musiał formalnie potwierdzić wolę rządu (PO-PSL) i Sejmu.


    A kiedy już ten Traktat Lizboński anty-Polskościowy Tusk razem ze swoją

    sitwą, bez referendum, wspomagany przez SLD wcisnął Polakom (jak

    sam przyznał nawet nie czytając go), to dawne ustalenia Traktatu

    Nicejskiego gwarantującego "Europę Ojczyzn" i dającego Polsce siłę

    głosu równą sile głosu Niemiec stały się nieważne.

    Upierdliwym agentom rosji stawiającym namolnie to pytanie kieruje

    ta sama logika tych samych antypolskich kręgów moskiewskich co

    obwoływały Piłsudskiego najpierw szpiegiem niemiec a potem faszystą.

    Nie Lech Kaczyński podpisał w Lizbonie 13.12.2007 r. ten traktat ale

    Tusk z Sikorskim, którzy byli entuzjastami tego tarktatu i wywierali

    nacisk medialnymi, chamski metodami także poprzez zagranicę na

    Prezydenta Polaków Lecha Kaczyńskiego do podpisania go.

    Prezydent Lech Kaczyński pomimo tej potwornej nagonki w Sejmie,

    TVN, Polsacie TVP, GWnie itp. - w Lizbonie demonstracyjnie wstrzymał

    się od podpisania tego dokumentu czym zaszokował całą Unię

    Europejską a także rowścieklił hegemonistyczne niemcy i francję !!!!

    Lech Kaczyński razem z prezydentem Czech Klausem byli ostatnim

    bastionem w UE sprzeciwiającym się traktatowi lizbońskiemu.

    Tylko ich nie udało się przekupić podstępnym niemieckim politykom.

    Po poddaniu się prezydenta Klausa nastąpiła potworna nagonka

    polszewicko-bolszewicka w Polsce i całej Unii na Prezydenta Lecha

    Kaczyńskiego.

    Pomimo tego Lech Kaczyński dalej nie podpisywał tego traktatu

    uzależniając wszystko od wyników drugiego referenum w Irlandii !!!

    W pierszym referendum Irlandczycy wypowiedzieli się podobnie jak

    Holendrzy i Francuzi przeciw Trakatowi Lizbońskiemu czyniąc go

    stertą makulatury !!! (dla rządów Holandii i Francji wyniki

    referendów nie były zobowiązujące).

    Co było w Irlandii przed 2-gim referendum wszyscy wiedzą -

    perfidna manipulacja opinią publiczną, groźby niemiec wobec Irlandczyków

    i prawdopodobnie sfałszowanie tego referendum.


    Z drugiej strony Konstytucja RP nie daje Instytucji Prezydenta Polski

    żadnej możliwości skutecznego bronienia w nieskończoność i

    nieratyfikowaniai międzynarodowych traktatów podpisanych przez rząd !

    Przezydent jest formalnie zobowiazany do ratyfikacji umów

    międzynarodowych zawartych nawet przez agenturalny i szpiegowski

    rząd działający wbrew Polskiej Racji Stanu.

    Tak się w końcu też stało, co Lech Kaczyński uznał za wielką porażkę

    polskiej pseudodemokracji narzuconej Polsce przez niemiecką tuskowo-

    wermahtową polszewię i rosyjską agenturę - bolszewię (SLD, PSL).
  • @1normalnyczlowiek 16:53:03
    Mocno ich ranią, mocno...

    Szczęść Boże, błogosławionych Świąt.
  • @Zbigniew-Grzymski 17:45:44
    "Koń jaki jest każdy widzi"
    No, może nie każdy...
  • @Mr Yu 17:48:01
    Lepiej bym tego nie ujął.

    Błogosławionych Świąt.
  • @Mr Yu 17:48:01
    //Popełnił błąd, może zwyczajnie po ludzku uległ w chwili słabości. To tylko człowiek..//

    "Chwilę słabości" to można mieć z piękną blondynką a nie kiedy się odpowiada za państwo i naród.

    Miał "złą prasę" w przekaziorach ?
    Miał Sejm przeciw sobie ?
    Naciski w Europarlamencie ?

    A co to wszystko k.... znaczy wobec Polski ?!
  • ruch oporu
    - Naprawdę uważam, Reg, że w każdej grupie antyimperialistycznej, takiej, jak nasza aktyw musi odzwierciedlać|te wielkie społeczne różnice interesów.
    - Doskonale. Francis?
    - Uważam, że Judith ma tu rację.
    - Organizując ruch oporu nie wolno zapomnieć, że niezbywalne prawo każdego mężczyzny...
    - Lub kobiety.
    - Lub kobiety. Pozwala mu...
    - Lub jej.
    - Racja. Dzięki, bracie.
    - Lub siostro.
    - Lub siostro. O czym to ja mówiłem?
    - Chyba już skończyłeś.
    - A, no tak.
    - Co więcej, jest świętym prawem każdego mężczyzny...
    - Lub kobiety.
    - Skończ już z tymi kobietami! Rozpraszasz nas.
    - Kobiety mają słuszne prawo uczestniczyś w naszym ruchu.
    - Czemu tak ciągle gadasz o kobietach, Stan?
    - Bo chcę zostać kobietą.
    - Co?
    - Chcę być kobietą. Chcę, żebyście od dziś mówili na mnie "Loretta".
    - Co?
    - To moje niezbywalne prawo jako mężczyzny.
    - Ale dlaczego chcesz zostać Lorettą, Stan?
    - Bo chcę mieć dzieci.
    - Dzieci?
    - Każdy mężczyzna ma prawo mieć dzieci, jeśli chce.
    - Przecież ty nie możesz mieć dzieci!
    - Nie prześladuj mnie!
    - Nie prześladuję cię, Stan! Nie masz macicy! Gdzie będziesz trzymał swojego embriona? W pudełku?
    - Mam pomysł! Przyjmijmy, że Stan nie może póki co mieć dzieci, gdyż nie ma macicy, co nie jest niczyją winą, nawet Rzymian, ale musimy przyznać, że ma PRAWO mieć dzieci!
    - Świetnie, Judith! Będziemy walczyć z ciemiężycielami o twoje prawo posiadania dzieci, bracie.
    - Siostro.
    - Przepraszam.
    - A po co?
    - Co po co?
    - Po co walczyć o jego prawo do posiadania dzieci, skoro on i tak NIE MOŻE mieć dzieci?
    - To symbol naszej beznadziejnej walki z najeźdźcą.
    - Symbol jego beznadziejnej walki z rzeczywistością.
  • "dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem."
    Głosowałam na tego człowieka i z pełna odpowiedzialnością twierdzę, że okłamał i mnie i cały naród.

    Nie przeprowadził lustracji.. a właściwie zrobił wszystko aby nigdy do niej nie doszło.

    Nie rozliczył funkcjonariuszy prlowskich.. (takie mendy jak Passenty już nigdy by nie wlazły to telewizji taki dzisiejszy przykład ale przykładów tysiące)

    Przeprowadził szereg akcji mających na celu zdołowanie polskiej gospodarki ( zakup Możejek).. brak jakichkolwiek decyzji w sprawie poruszenia inicjatyw gospodarczych zwykłych obywateli.. sprzedaż stoczni-kolebki Rosjanom..
  • @Ptasznik z Trotylu 16:35:54
    dla mnie ty jesteś błaznem, który nic nie wie, albo gębą mu się niezamyka i pier....i od rzeczy. Co z twoimi jajami? bełboty takie jak i ty sam. Fu. POdpisali Traktak Lizboński Sikoraek vel Sikorski z Tuskiem Frankiem 13 grudnia 2007 roku...... a Prezydent już nie miał nic do powqiedzenia i dopisał się 10 wrzesnia 2009 roku. No i co siewco swojej głupoty?
  • @Alia 20:16:36
    Właśnie takimi prymitywnymi kalumnami próbuje się rzeczywistość zamienić w brednie. L. Kaczyński był bardzo słabym prezydentem, ponieważ z tylnego siedzenia kierował nim Jarosław. Polityka LK niczym nie różniła się od polityki Kwaśniewskiego jeden i drugi służył interesom Izraela, o czym świadczą artykuły Ziomeckiej w Rzepie. Dla przykładu interweniował w sprawie gruzińskiej, gdzie tamtejszy rezydent żydów z NY przeprowadził zbrojny atak na obywateli Gruzji ale pochodzenia rosyjskiego i innych narodowości, zginęło 2 tys. osób, Sakaszwili utracił część swojego terytorium i to taki efekt był działań zdrajcy Sakaszwilego, który powołał swój Rząd w którym minister Obrony Narodowej, MSZ to obywatele Izraela i służby tajne w całości opanowane były przez mossad. Przypomnę, że LK często gościł w Izraelu i miał spotkania w cztery oczy z szefem mosadu. O czy to świadczy???? Pomijam jego prezydenturę, ponieważ to stek nieszczęść i prymitywnych pomyłek w rodzaju medal Jaruzelskiemu przyznał???? Bez najmniejszych szans na reelekcję.
  • @Zbigniew-Grzymski 18:02:47
    Dziękuję, że Pan to w jasny i logiczny sposób wytłumaczył, od dawna próbuję uzmysłowić innym niedowiarkom w sieci, że podpisanie Traktatu było nolens volens vox populi, wypadkową polityki europejskiej i manipulacji, jak drugie referendum w Irlandii, czy Prezydent mógł zgłosić votum seperatum?
  • @Zbigniew-Grzymski 18:02:47
    Trzeba być totalnym mącicielem, żeby nie widzieć antypolskiej roli L.Kaczyńskiego. Może wam to troche wyjaśni w co wątpię, ale będą odruchy prymitywne, tylko prosze coś nowego wymyśleć, poniewaz to kgb, wsiowe już nie straszne.

    BRACIA KACZYNSCY A POLITYKA OSACZANIA ROSJI

    Fanatyczne poparcie s.p. Lecha Kaczynskiego oraz jego brata Jaroslawa dla idei politycznych, lansowanych przez amerykanskich neokonow oraz izraelskich jastrzebi
    stalo sie niewygodne dla nowej administracji amerykanskiej Baraka Obamy, ktory akcentuje w swojej polityce zagranicznej poprawe stosunkow z Rosja oraz potrzebe pokojowego zalatwienia konfliktu pomiedzy Izraelem a swiatem arabskim.
    Tragiczna smierc Lecha Kaczynskiego oraz decyzja Jaroslawa, aby wystartowac w czerwcowych wyborach prezydenckich, musi nasunac szereg pytan, ktore dotycza watpliwosci co do programu polityki zagranicznej jaka prowadzili obydwaj wspomniani przywodcy polityczni.

    Grajac na uczuciach patriotycznych oraz antyrosyjskich czesci Polakow, cynicznie wciagali oni Polske w strategie opracowana przez izraelskich lobbystow w USA, ktorej jednym z elementow bylo osaczanie Rosji. Koncepcja neokonow tzw. “dlugiej wojny” koncentrowala sie na koordynacji polityki oraz strategii militarnej NATO, USA, Izraela oraz kilku zaprzyjaznionych krajow muzulmanskich, stowarzyszonych w Istanbul Cooperation Initiative. Wazna role w tej strategii mialy rowniez odgrywac dwa nowe panstwa (byle republiki sowieckie), pretendujace do przystapienia do NATO, tzn. Gruzja i Ukraina. Dla zrozumienia ”dziwnego” zachowania Lecha Kaczynskiego, ktory zaangazowal sie z cala moca w poparcie dla Juszczenki, Saakasvilego, bialoruskiej opozycji oraz Izraela warto zachecic Czytelnikow do przejrzenia artykulu Michela Chossudovsky’ego pt. Wojna i pokoj, w ktorym omawia tajny program Konferencji Bezpieczenstwa NATO jaka odbyla sie w Rydze w 2006 roku, na ktorej przedstawiono strategie wspomnianej “dlugiej wojny.”
    http://www.polpatriot.com/html/nato.html#wojnaipokoj

    Jakkolwiek za glowny cel wspomnianej strategii mozna by uznac zabezpieczenie dostaw
    ropy naftowej i gazu dla panstw zachodnich, to niemale znaczenie mialo rowniez zapewnienie bezpieczenstwa Izraelowi oraz wciagniecie NATO w planowany atak na Iran. Takie panstwa jak Niemcy i Francja od poczatku nie wyrazaly entuzjazmu dla tego
    rodzaju agresywnej poltyki, ktora wiazala sie tez z izolowaniem i okrazaniem Rosji.
    Nie bylo to rowniez popularne wsrod spoleczenstw zachodnich, czego dowodem byl gwaltowny spadek popularnosci Tonny Blaire’a premiera Wielkiej Brytanii, ktory podobnie jak Lech Kaczynski, wciagnal swoj kraj w bezkrytyczne poparcie dla awanturniczej polityki Stanow Zjednoczonych i Izraela.

    Pamietamy brawurowa akcje Lecha Kaczynskiego w czasie konfliktu gruzinsko-rosyjskiego, w ktorej ignorujac stanowisko przywodcow UE oraz dobrze rozumiane interesy Polski, zaangazowal sie w realizacje planu strategow izraelskich utworzenia
    z Gruzji “niezatapialnego lotniskowca” dla izrealskich samolotow startujacych w przewidywanym artaku na Iran. Akcja wojskowa Rosji zastopowala te plany. Przy okazji wyszlo na jaw uczestnictwo sluzb specjalnych Ukrainy (opanowanych przez neobanderowcow) w awanturze w Gruzji.
    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=1455&Itemid=56
    Latwo teraz zrozumiec dlaczego Lech Kaczynski tak niechetnie odnosil sie do uczczenia rocznicy rzezi Polakow na Wolyniu przez nacjonalistow ukrainskich, wykorzystujac rownoczesnie tragedie katynska dla propagandy antyrosyjskiej. Moze nas tylko zaskakiwac jego hipokryzja. Tutaj domagal sie ujawnienia wszystkich dokumentow dotyczacych komunistycznej zbrodni popelnionej na polskich oficerach a przed kilku laty, jako minister sprawiedliwosci, przerwal ekshumacje w Jedwabnem, kiedy okazlo sie, ze nie poptwierdza ona zydowskich oskarzen o zorganizowanie pogromu przez Polakow. Akcja ta umozliwila Zydom przeprowadzenie bezprecedensowej antypoplskiej kampanii propagandowej w swiatowych mediach, ktorej celem bylo rzucic Polske na kolana a nastepnie domagac sie od naszego kraju olbrzymich restytucji.

    Michael Schudrich wspomina w swoim liscie pozegnalnym pt. Stracilismy przyjaciela,
    ze Lech Kaczynski, ktory niechetnie wyjezdzal zagranice i nie znal zadnego obcego jezyka, wielokrotnie bawil w Izraelu.
    http://prawica.net/forum/21719
    Nie jest tajemnica, ze Lech Kaczynski uzgadnial na biezaco swoja polityke zagraniczna
    z politykami izraelskimi, wlaczajac w to szefa Mossadu. Wbrew temu co twierdza niektorzy dzialacze PiS, ze spadek jego popularnosci byl wynikiem atakow ze strony mediow, sympatyzujacych z PO, nie mam watpliwosci, ze rowniez polskie spoleczenstwo uswiadomilo sobie w koncu, ze opisane powyzej postepowanie prowadzi Polske do izolacji i skonfliktowania z najblizszymi sasiadami. Czy uczynienie z niego meczennika oraz pochowanie na Wawelu jako bohatera narodowego zmieni jego poprzednie image. Gdyby tak sie stalo oznaczaloby, ze Polacy to narod kierujacy sie naglymi emocjami a nie trzezwa ocena sytuacji.

    Zrozumial to chyba Jaroslaw Kaczynski, ktory juz na pocztku swojej kampanii prezydenckiej zadeklarowal przyjazne podejscie do Rosji w swoim Oredziu do przyjaciol Rosjan. Przez dwa lata jego rządów (2005 -2007) jako premiera bylismy świadkami otwartej wrogości Polskiego Rządu do Rosji i Rosjan.

    Stanley Sas
  • @konserwatystka 20:12:41
    Miła moja, już jakiś czas temu wymieniliśmy nasze poglądy, Ty pozostałaś przy swoich a ja przy swoich.
    Proszę Cie, jednak nie próbuj wprowadzać tu fałszywej narracji odnośnie tego co mógł zrobić Lech Kaczyński a czego nie mógł. Prawda jest tak, że przy takiej a nie innej koalicji w latach 2005-2007 niewiele można było zrobić a po 2007 roku można było zrobić tyle co nic.
    Zapisz to sobie w notesie, najlepiej wężykiem.
    A słowa orędzia wygłoszonego w dniu zaprzysiężenia są jakże aktualne cały czas i powinny stanowi podstawę do działania każdemu, któremu los umiłowanej Ojczyzny leży na sercu.

    Szczęść Boże Tobie i Twojej Rodzinie
  • @raven59 16:46:57
    Na ten list oczywiście nikt od L. Kaczyńskiego nie odpowiedział, ponieważ L. Kaczyński był wiernym zausznikiem Izraela w świecie, nawet posunął się do tego stopnia, że z góry obiecał żydom gdy ci zaatakują Iran, Polska zawsze będzie po stronie Izraela. Tragiczna prezydentura, nawet gorsza od Kwaśniewskiego, zresztą wszystkich rezydentów mianował nam ,,wielki wschód" w tzw. ,,wolnych wyborach".

    Warszawa, dnia 28.09.2007 r.
    Pan
    Lech Kaczyński
    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
    Warszawa


    Szanowny Panie Prezydencie,
    Dziewiątego września br. organizacja żydowska o nazwie „Niezależny Zakon Synów Przymierza” - Independent Order of B'nai B'rith, reaktywowała po prawie 70. latach swoją działalność w Polsce. W uroczystości w Warszawie wzięło udział wiele osób, m.in. prezydent B'nai B'rith International Moishe Smith, który powiedział, że "Duma emanuje z tłumnie tu zgromadzonych 37. braci i sióstr, wobec faktu iż stają się częścią naszej światowej rodziny. Był to moment dumy i zaszczytu, dla mnie osobiście oraz dla wszystkich w B'nai B'rith". Daniel S. Mariaschin, wiceprezydent loży w Waszyngtonie dodał, że "Otwarcie naszej loży w Warszawie jest wielkim wydarzeniem. Mając na uwadze długą, lecz przerwaną historię B'nai B'rith w Polsce oraz obecne stosunki kraju [Polski] ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a także fakt przynależności do Unii Europejskiej i odradzanie się życia żydowskiego [w Polsce], nasza loża może działać jako ważny uczestnik w szerokiej gamie zagadnień, którymi zajmuje się B'nai B'rith oraz szerszymi planami żydowskimi."
    Po uroczystości nastąpiło spotkanie ambasadora USA w Warszawie, Victor Ashe z szefami B'nai B'rith. W krótkim komunikacie Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie, zamieszczonym na stronie internetowej Ambasady, stwierdzono, iż: "9 września przy okazji otwarcia nowej loży B’nai B’rith w Warszawie ambasador Victor Ashe spotkał się z działaczami tej organizacji – prezesem Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem. Omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego zwrotu mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Otwarcie warszawskiej loży B’nai B’rith oznacza odrodzenie się tej organizacji żydowskiej w Polsce po niemal 70. latach nieobecności."
    Organizacja B'nai B'rith jest żydowską, nacjonalistyczną, syjonistyczną i masońską, a ze swej natury i celów całkowicie antychrześcijańską organizacją, której źródło stanowi mieszanina masońskiego rytu York i Odd Fellows. Założona została w 1848 roku w Nowym Jorku i przyjęła wzór wolnomularski, symbole masońskie, rytuały, stopnie oraz sposób prowadzenia działalności. Jak wskazuje na to wielu autorów, w tym ks. prof. Michał Poradowski, celem organizacji jest jednoczenie środowiska żydowskiego i tworzenie warunków do politycznej, gospodarczej i religijnej dominacja nad światem w ramach budowania tzw. Nowego Światowego Porządku. Tak jak wiele oficjalnie działających organizacji masońskich, tak i B'nai B'rith uczestniczy w spektakularnych akcjach charytatywnych mających stanowić rodzaj medialnej zasłony dymnej.
    Loża B'nai B'rith w niepodległej Polsce uregulowała swoją oficjalną działalność w 1923 roku, lecz wszystkie 11. lóż masońskich zostało dekretem zdelegalizowanych w 1938 roku przez ówczesnego prezydenta II RP Ignacego Mościckiego.
    Kościół katolicki od wieków przestrzegał wiernych przed jakimikolwiek kontaktami z lożami masońskimi, a każdy kto je wspomagał lub zostawał ich członkiem, był automatycznie ekskomunikowany. Już w 1738 roku papież Klemens XII wydał Konstytucję Apostolską, w której uznaje masonerię za herezję i zobowiązuje biskupów do traktowania jej członków jako podejrzanych o herezję. Z uwagi na niezwykłą ważność zagadnienia, rozbudowę masonerii oraz napływających i ujawnianych faktów destrukcyjnej jej działalności, wielu kolejnych papieży zajmowało się zagadnieniami masonerii przestrzegając i nakładając karę ekskomuniki dla wiernych wchodzących w jej struktury.
    Tak więc w Polsce, po 70. latach nieobecności zalegalizowana została antykościelna i burząca chrześcijański porządek społeczny organizacja. Walcząc z Polską na pierwszy plan umieściła sobie - jak widać z notki Ambasady USA - tzw. restytucję mienia, czyli grabież Polski na około 64 miliardy dolarów. Do przeprowadzenia tego planu niezbędne jest zamknięcie niezależnych ośrodków medialnych skupionych wokół Radia Maryja.
    Panie Prezydencie, Pan powinien stać na straży Konstytucji RP, nasza Konstytucja choć ułomna ale w art. 13 zakazuje działalności tajnym organizacjom w Polsce, jak widać Pan nie przestrzega Konstytucji RP ponieważ, Prezydent RP przesyła listy gratulacyjne dla tej organizacji. Ta organizacja zaczęła działalność od mieszania się w wewnętrzne sprawy Polski a Pan na to zezwala? Od czego Pan jest Prezydentem? Który Naród Pana wybrał Prezydentem? Niech się Pan zastanowi dla kogo Pan pracuje?
    Panie Prezydencie, proszę o ustosunkowanie się do ww. zarzutów i publicznie wyjaśnienie tej bulwersującej Polaków decyzji z Pana strony.


    Z wyrazami szacunku



    Zygmunt Wrzodak

    Poseł na Sejm RP
  • @Alia 20:16:36
    Wypowiedź na poziomie wychodka "pod celą".

    Zaiste godna obrona ś.p. prezydenta RP.

    Nie wiedziałem że na NE wpuszcza się orangutany.
  • @Wrzodak Z. 21:40:37
    ~ukrzyżowanie to pierwsze ostrzeżenie.




    centurion:-zamknij pysk zydowska cioto
    koles (na krzyzu):-nie jestem zydem, jestem samarytaninem!
    koles 2 (na krzyzu):-samarytaninem? to miał byc sektor zydowski! (...) mamy to zagwarantowane w akcie o rzymskiej okupacji!
  • @Ptasznik z Trotylu 21:46:48
    Nowy Ekran nie jest zakładnikiem zwolenników jednej opcji, a naganiacze złej reputacji o ś.p. L. Kaczyńskim mają zaiste ukryty cel, zdezawuować jedną silną opozycję i na jej barkach wywindować nową, lepszą bez układów i układzików, tylko że żadna partia czy inny zespół ludzi nie jest apollityczny, a ciągle bazowanie na współpracy z Izraelem jest chyba już chroniczną chorobą "opętanych" niczym za Gomułki tropienia i poszukiwania judo-bolszewii, którą oczywiści byli nią sami zainteresowani.
  • @Wrzodak Z. 21:22:48
    Jest Pan widomym przykładem tego jak "kombatanctwo" może "paść na mózg".
    Bardzo Panu współczuję z tego powodu, myślę ze zamiast polityką powinien Pan więcej czasu poświecić na rozwijanie Pańskich zainteresowań np: "sport w tym szczególnie piłką nożną, uprawą żywności ekologicznej, przyrodą".
    W nadchodzącym nowym roku 2013 życzę Panu sukcesów w tych płaszczyznach Pańskiej aktywności ponieważ w polityce na szczęście jest Pan skończony.
    Zaś z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzę Panu wszelkich łask Bożych.
  • @raven59 22:13:51
    Bóg zapłać za nie szczere życzenia.
    Ale w czym jest nie prawda co wkleiłem n/t Kaczyńskiego????
  • @popierdolec 22:03:23
    Modlić trzeba się za ciebie. Chory jesteś, ponieważ co zjesz to zgubisz!!!
    Związki Lecha Kaczyńskiego z Fundacją Batorego
    Zanim podejmiemy decyzję: iść czy nie iść do urn ? proszę rozważyć wybory, dodając kolejną, bardzo mało znaną randkę pana Lecha Kaczyńskiego z Fundacją Batorego!
    Bo i kto zna fakt wystąpienia niejakiego pan Lecha Kaczyńskiego przed tajemnym gremium owej ?fundacji? w piątek 23 września g.11.30 ? 12.30 AD 2005, bezpośrednio przed ustawową tzw. ciszą wyborczą !
    Przeglądając programy TV natrafiłem na przedziwny obraz: oto Lech Kaczyński przemawia do jakiegoś gremium, i co znamienne, kamery tak są prowadzone, że widzę tylko twarze mówcy i obu mu towarzyszących przy stole prezydialnym, reszta starannie ukazuje swe plecy! Dopiero czytając płynący infopasek, zdumiony skonstatowałem, że Oto ??nadzieja?? Polaków na prawo i sprawiedliwość w RP, gada do członków Fundacji Batorego! ? czy może być coś bardziej podłego? To tak jakby dowódca AK, przed akcją relacjonował ją w sztabie gestapo, nie ma większego oszustwa na żadnej skali ludzkiej ? podłości.
    Ponieważ byłem w podróży, nie mogłem nagrać tego historycznego materiału. Mam tylko kilka notatek i haseł jakie wynotowałem słuchając kolejnego ??wielkiego Lecha??.
    Relację przeprowadziła, co również jest znamienne ? TVN ! ? co znowu każe nasze mity o podziałach politycznych, włożyć sobie w buty, bo TVN i PiS, i Fundacja ? co za konglomerat kloaczny!
    Kolejną niewiadomą jest: jak to się stało, że to wydarzenie nie znalazło żadnego komentarza w całym świecie medialnym w RP !!! ? przez ostatnie 4 lata nie spotkałem nikogo kto by to znał ! ? tak funkcjonują nasze tzw media narodowe, pomimo że do wielu o tym napisałem ? zero zainteresowania!
    Boguchwała
  • @Ptasznik z Trotylu 17:00:02
    ....Wiem natomiast z całą pewnością że gdyby Lech Kaczyński powstrzymał się od podpisania tego antypolskiego traktatu to dziś niemożliwe byłoby sprzedawanie Polski IV. Rzeszy.

    *** Myllisz sie. Wtedy bylby pucz, wladze przejalby herr Tusk i traktat zostalby podpisany na nieporownywalnie gorszych warunkach.

    Jak teraz wiemy, Polska wogole nie powinna wchodzic do Uni. Ale nikt np. nie mogl przewidziec, ze Francja calkowicie padnie, de facto przestanie istniec. I przestaje istniec.

    Gdyby Polska nie weszla do Uni, bylaby nieporownywalnie bogatszym krajem.
  • @Zbigniew-Grzymski 18:02:47
    Cytat: Traktak lizboński osiołku !!, nie Lech Kaczyński podpisał

    10 pażdziernik 2009, ale przeforsowali bez referendum i podpisali

    13.12.2007 w Lizbonie Tusk z Sikorskim.


    *** To jest calkowita nieprawda.

    1. PiS mogl zablokowac traktat w sejmie. Musial zostac zatwierdzony 2/3 glosow. PiS zatwierdzil.

    2. PiS w sejmie mogl wymusic referendum.

    3. Lech Kaczynski mogl zarzadzic referendum, zwlaszcza po genialnym oredziu jakie wyglosil autorstwa Jacka Kurskiego.
  • @Rze 22:06:32
    Żeby było jasne.
    Głosowałem na ś.p. Lecha Kaczyńskiego.
    Na tle prezydentów RP po 1989r. jego prezydentura wyróżnia się in plus.

    Mam prawo krytykować podpisanie przez L. Kaczyńskiego Traktatu Lizbońskiego i nadal będę to krytykował, podobnie jak i inne wady tej prezydentury.

    Również uważam że na NE powinni mieć prawo wypowiedzi zwolennicy różnych opcji, natomiast gdy ktoś zachowuje się jak orangutan to nie będę udawał że to akceptuję.

    Co do opcji "judeo" to jest ona reprezentowana zarówno w PiS jak i w PO czy SLD i jest to obecnie , moim zdaniem, główne zagrożenie dla Polski.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:48:39
    Słowa prawdziwe kolego,żydostwo opanowalo wszelkie opcje polityczne tzw.obstawianie wszystkich drzwi.Polacy do broni !!!
    Serdeczne zyczenia swiateczne dla Polakow.
  • @raven59 21:34:56:"nie próbuj wprowadzać tu fałszywej narracji"
    Które z moich słów fałszywe są, które nieprawdą?

    Koalicja było niezwykle zgodna w sprawie lustracji, nawet opozycja w postaci sld tez była za. Jak można było nie dopuścić do uchwalenia ustawy młodych posłów PIS...?
    Wprowadzić takie poprawki aby odrzucił ją TL.
    I tak się stało.
    Brał w tym przekręcie prezydent Kaczyński w towarzystwie agenta sowieckiego Romaszewskiego oraz Borusewicza.

    Zakup Możejek nie wymagał poparcia ze strony koalicjantów.

    "A słowa orędzia wygłoszonego w dniu zaprzysiężenia są jakże aktualne cały czas i powinny stanowi podstawę do działania każdemu, któremu los umiłowanej Ojczyzny"

    Parole.. parole.. parole....


    Podstawa to jest w zborze zastrzeżonym długości kilku kilometrów.

    Różnimy się ale życzę Ci abyś przejrzał ( na kłamstwach innych i na własnych złudzeniach niczego dobrego nie da się zbudować)...

    ... i radosnych Świat Narodzenia Pańskiego.
  • @Ptasznik z Trotylu 18:28:33
    To w Sejmie przed głosowaniem
    ,,Po premierze na mównicę wyszedł prezydent Lech Kaczyński. "Jestem przekonany, że poparcie dla Traktatu przekroczy w tej izbie partyjne podziały" - powiedział. "Zachęcam do głosowania za Traktatem. To solidny fundament" - dodał." (za rp.pl)

    Czy potrzeba jeszcze jakiegoś wyjasnienia?
  • @Zbigniew-Grzymski 18:02:47
    Tia.. To nie Lech Kaczyński podpisał traktat Lesboński tylko krasnoludki. To nie on przedstawiał to jako swoje największe osiągnięcie lecz skrzaty :) Jest to tak samo prawdziwe jak pańska interpretacja stanu prawnego. Bowiem jakkolwiek prezydent był zobligowany do ratyfikacji dokumentu mu przedstawionego to jednak mógł go nie podpisywać i by temu zapobiec zrezygnować z urzędu. W sytuacji gdy parlament nie podporządkował by się jego woli co do referendum ogólnokrajowego w tej sprawie. Zachował by wtedy przynajmniej twarz wobec swoich wyborców. Proszę więc darować sobie manipulację faktami bo dobrze pamiętamy kto usilnie optował za "akcesją" wprowadzając ludzi w błąd co do skutków jakie ona może przynieść. Lesbona była tylko zwieńczeniem zdradzieckiej polityki, a Smoleńsk smutną tego konsekwencją. Nie można i nie da się zaprzeczać faktom oraz traktować ludzi jak półgłówków.
    "Jedynie "prawda" nas wyzwoli", a nie manipulowanie faktami by stworzyć fałszywy mit i takiego też bohatera.
  • @Ptasznik z Trotylu 16:35:54
    Bez naciskow tez by podpisal. Tu jednak trzeba powiedziec ze 3/4 naszych rodakow az przestepowalo z nogi na noge zeby do tej unii wejsc. Pamietam nastroje ulicy i co by bylo gdyby on nie podpisal. Niech kazdy zrewiduje swoja postawe z tamtego czasu i przyzna sie do wlasnej glupoty. Ci co zdaja sobie sprawe ze swojej naiwnosci podwojnie maja zal do sp. Kaczynskiego. Ze ich nie uchronil przed walsnym bledem. Zawsze dorze miec na kogo zwalac. Zreszta duza wine ponosi tez Kosciol Katolicki.
  • @Wrzodak Z. 22:38:29
    Panie Zygmuncie zeby oni mogli z Panem polemizowac to musza miec wiedze. Pozostaje im tylko argumentum ad hominem i obelgi.
    Zdrowych, spokojnych Swiat i oby Nowy Rok przyniosl zmiany na ktore czekaja wszyscy prawdziwi patrioci. Powodzenia.
  • @Ptasznik z Trotylu @w.red @fritz @Wrzodak Z. @konserwatystka
    .
    endthefed:
    ".........3/4 naszych rodakow aż przestępowało z nogi na nogę żeby do tej
    unii wejść. Pamietam nastroje ulicy i co by było gdyby on nie podpisał.
    Niech każdy zrewiduje swoją postawę z tamtego czasu i przyzna się do

    własnej głupoty. Ci co zdają sobie sprawę ze swojej naiwności podwójnie
    mają żal do śp. Kaczynskiego. Ze ich nie uchronił przed własnym błedem.
    Zawsze dobrze mieć na kogo zwalać. ............"
    ====================================================

    OK osiołki !!

    Lech Kaczyński mógł nie podpisać i demonstracyjnie zrzec się urzędu

    wtedy by zaspokoił waszą głupotę :))

    A wy dalej w zaślepieniu i lemingowej tęPOcie zwalajcie dalej na niego

    całą winę i wyżywajcie się na nim ochraniając i promując tym Matoła,

    Bula i Zdradka i całe to PO-komunistyczne badziewie dążące do rozbioru

    Polski !!!

    I bijcie dalej pianę ze swoimi "patriotycznymi" "Ruchami Narodowymi"

    pod auspicjami rosji, niemiec i wsi !!:))

    Polski i tak nie uratujecie bo ona mając takich jak wy "patriotów"

    musi upaść - historia powtórzy się jeszcze raz ale tym razem w

    nieodwracalnej, ostatecznej formie :)))
  • @Zbigniew-Grzymski 04:45:01
    Bardzo ciekawy artykuł. I jak zwykle, jak jest dwóch Polaków to są trzy zdania. Tak zawsze było i będzie. Czy to złe, raczej nie powiedziałbym tego.
    Ale żeby sobie pluć na ekran, luidzie litości . Idą Święta...:-)))
    Pozdrowienia świąteczne...
  • @endthefed 01:46:48
    To jest straszne, że ci pro-pisowcy są tak prymitywnie oszukiwani i nawet nie odróżniają już dobra od zła. To jakaś sekta, ponieważ piszesz do nich argumentami a oni luuuuu kubeł wody z napisami kgb, wsi, (tylko nie mossad, cia, bnd). Ci ludzie zatrzymali się w 90 roku w rozwoju intelektualnym, poniewaz odróżniają tylko komunę i antykomunę i myślą, że jest tylko taki podział polityczny w Polsce. Nawet wielu komuchów, narkomanów, rozwódek, rozwodników, alkocholików trafiło do PiS, to oni uważają, że to komuchy narkomani ale nasi im wolną bo to jest taka pisowska ,,prawica", która uważa, że Magdalenka i OS to sukces Kaczyńskich, że wejście do UE to ,,oddalamy" się od Rosji, że NATO to nasz sojusznik w walce z Rosją itd. Niesamowicie naiwni. Kaczyńscy jak grabił do swojej fundacji majątek Skarbu Państwa od Donalda Tuska to dobrze, jak inni kradli to żle. Co za obłuda, co za sekta, to są ci ludzie, którzy walczyli za Wałęsą i AjWajesem, teraz są w PIS. Oni myślą, że walczą z komuną w PO lub w SLD, nie wiedząc, że ta komuna to komuno - liberałowie z kilkoma mieszkaniami na własność konta zagraniczne, nowoczesne fury itd. Komuna to Szczypińska, Hoffman i cała plejada pisowców na czele z ich wodzusiem - kłamca nad kłamcami a Macierenko nakręca spiralę kłamstw i bredni w sprawie katastrofy w Smoleńsku, tak by zadowolić swoich mocodawców z NY.
    Zdrowych Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i wielu Łask Bożych w 2013 roku.
  • Dla zapominalskich
    Polacy mają krótką pamięć i już zapomnieli, jak dopuścili się zdrady zbiorowej w czerwcu 2003 r.
    Wówczas wielu ostrzegało przed konsekwencjami akcesji do UE. Ile się nagadał i upisał choćby taki Carl Beddermann...
    Kto chciał słuchać ten słuchał. Kto chciał wierzyć rządowej propagandzie ten wierzył. Wybór był. Mobilizacja do głosowania tragiczna. Ponad 40% wyborców olało sobie ten ważny akt jakim było zagłosowanie NIE dla UE. Pozostali aż przebierali nogami z niecierpliwości czy wejdą do tej UE czy nie wejdą. Szkoda. Dziś płacimy za tę głupotę i bezmyślność wszyscy bez wyjątku.

    Prezydent L. Kaczyński powinien był odegrać KOMEDIĘ jaką wykonał swego czasu prezydent Czech V. Klaus. Najpierw wygłosić płomienne przemówienie o obronie interesu narodowego, a potem podpisać traktat (już wcześniej sygnowany przez premiera Tuska i msz Sikorskiego). Wilk (czyli społeczeństwo) byłoby syte i owca (UE) cała.
    AKCESJA do UE nakładała i nakłada na nas obowiązek przyjmowania wszelakich regulacji prawnych, choćby godziły one ewidentnie w nasze państwo. Takie są konsekwencje referendum z VI 2003.

    Prezydent Kaczyński podpisał ten dokument w atmosferze medialnej nagonki. Pamiętamy. Poza tym nie mógł odmówić złożenia podpisu pod traktatem już ratyfikowanym przez Sejm. Nie ma takiej możliwości. W przeciwnym wypadku zostałaby wszczęta procedura impeachmentu. Usunięcie z urzędu nie przekreśliłoby podpisania tego dokumentu przez jego następcę niezależnie kim by on był.
    Do dymisji nie podałby się ze względów ambicjonalnych. Oznaczałoby to kapitulację i poddanie się. Media zeszmaciłyby go jeszcze bardziej niż wcześniej. Nikt by się nad nim nie litował ani też dla nikogo nie byłby męczennikiem. Wytykano by od razu, że nowe wybory kosztują, że nie dorósł do urzędu, że nie jest europejczykiem, że złamał prawo, konstytucję....i tak można wymieniać.
    Przypominam tu casus prezydenta Wojciechowskiego, który swoją nieuzasadnioną dymisją zalegalizował przewrót wojskowy Piłsudskiego w 1926 r. Dzisiaj Marszałkowi stawiają pomniki a o prezydencie Wojciechowskim pies z kulawą nogą nie pamięta.

    Traktat akcesyjny przyjęty w referendum można wypowiedzieć tylko tą samą drogą. Traktat przyjęty przez sejm można zerwać jednostronnie przez głosowanie zwykłą większością. Chociaż dla UE zerwanie jednostronne nic nie znaczy.
    Referendum w celu zerwania akcesji nie wchodzi w grę. Nikt go nie rozpisze, a nawet jakby, to będzie przegrane przez sprytny zapis o 51% frekwencji. Media urządziłyby od ręki zgiełk na temat negatywnych konsekwencji zerwania akcesji. Chodzi tu głównie o straszenie zamknięciem granic i odcięciem wszelakich dotacji. A skoro "większość Polaków popiera UE" to nawet nie ma o czym mówić.

    Referendum w kwestii Lizbony BYŁOBY jak w Irlandii powtarzane do skutku, aż wreszcie padłby wynik oczekiwany w Brukseli. Tutaj nie ma żadnej demokracji. Jest prawo silniejszego (gospodarczo). Polska jest biednym krajem bez żadnej możliwości nacisku i wpływów w UE.

    Traktat lizboński jest prostą konsekwencją referendum z czerwca 2003 r. 77% głosujących skreśliło TAK dla UE. Gdyby referendum zostało przegrane przez euroentuzjastów żaden traktat by nas nie obchodził.
  • @Wrzodak Z. 22:38:29
    a zatem na kolana i do pieca na cztery zdrowaśki
    panie W
    stare przysłowie pszczół mówi krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje
    i jest jeszcze jedno ten czuje od kogo zalatuje
    także kto wie kto panem steruje
  • @sceptyczny 11:34:06
    gdyby ludzi nie okłamano to proporcje byłyby odwrotne.
  • @raven59 22:13:51
    To jest kolejny przykład prawdziwie chrześcijańskiej miłości bliźniego swego.
    Czy koniecznie jak się nie zgadza chrześcijanin z inną osobą to musi ją obrażać, a może niedouczony bo ciągle się modli i po prostu brak słów?
  • @Ptasznik z Trotylu 16:35:54
    I bardzo dobrze że podpisał..Kremlowszczyki własnie tego nie mogą wydarować prezydentowi Kaczyńskiemu zamordowanemu przez WSIowych bydlaków od Dukaczewskiego i Bula-Komoruskiego..Gdyby Polska nie należała do UE, to po zbrodni Smoleńskiej dziś mielibyśmy w 100% to co na Białoruski a tak to trwa wciąż walka z moskiewskimi zbrodniarzami o Polske i wierze że Poslak tych stepowych barbarzyńców i ich POmgierów tu w Polsce pokona..
  • @antysowiet 04:27:50
    Jesteś taki głupi, że nie widzisz iż twoja teza z założenia jest zła. Ty nie widzisz innego rozwiązania niż sprzedanie się komuś. Myślisz, że jak komuś dasz dupy to ten zaraz będzie cię szanował?
    Podpis to zwieńczenie, zakończenie procesu. Przypomnij kto negocjował ten traktat.
  • @popierdolec 12:26:55
    nic - pasujący do ciebie jak ulał. Chyba robisz u swojego wodzusia kalsteina, on podobno lubi takich popier......
  • @antysowiet 04:27:50
    w podzięce ci z zachodu od niemców poczynając po parchatych kończąc wysłali cię sowiet do Chin by byś coś tam donosił i przy okazji buty czyścił tym komuchom z Chin, do tego się nadajesz, ponieważ jesteś tak zapiekły w swej zoologicznej nienawiści do Polskości gdzie uznajesz zdradę i podłość narodową za coś dobrego, ty chyba nawet nie odróżniasz już schabowego od gó....enka i dlatego tak się ślinisz.
  • @raven59 22:13:51
    Braci Kaczyńskich marny los – znany był już 20 lat temu
    26 Wrzesień 2011 sowa (…) bracia Kaczyńscy również mamili ludzi obietnicami zwalczania korupcji. Gromiąc uwłaszczanie się na majątku skarbu państwa bracia bliźniacy patronowali powołaniu osławionej spółki „Telegraf”.

    Kolumna
    Lech Kaczyński był członkiem Rady Nadzorczej „Telegrafu” od września 1990 roku do lutego 1991. W czasie gdy w niej zasiadał, kapitał spółki wzrósł ponad osiemdziesięciokrotnie, do kwoty blisko 2 milionów dolarów. Pieniądze te pochodziły od firm należących do skarbu państwa. Państwowy wówczas Bank Przemysłowo – Handlowy wspomógł spółkę „Telegraf” 11 miliardami starych złotych, natomiast państwowy Budimex wykupił w spółce udziały za okrągłą sumkę 9 miliardów złotych. „Telegraf” wziął jeszcze 15 miliardów kredytu z państwowego wówczas Kredyt Banku (12.04.1991 r.), zaś z Banku Rozwoju Energetyki 18 miliardów złotych. Bracia Kaczyńscy w zamian za forsę, jaka przepłynęła z tych „nomenklaturowych”, państwowych firm, zapewniali ich „komuszym” prezesom polityczną osłonę.
    Kaczyńscy nie mieli również nic przeciwko temu, aby „Telegraf” zasilały pieniądze pochodzące od biznesmenów podejrzewanych o korupcję. W artykule pt. „Modliszki z PC”, opublikowanym we „Wprost” (nr 22 / 92) Krystyna Naszkowska – powołując się na Bagsika i Gąsiorowskiego – podała, że działacze partii Kaczyńskich wzięli od właścicieli Art – B 57 miliardów złotych. [starych - dop. red.]
    W latach 1990 – 1991 Kaczyńscy dobrali się do majątku skarbu państwa nie tylko poprzez „Telegraf”. Założona przez nich Fundacja Prasowa „S” przejęła min. od Donalda Tuska (czł. Komisji likwidującej RSW) bez przetargu „Express Wieczorny” i po dwóch latach odsprzedała gazetę z godziwym zyskiem. 13 maja 1991 roku zapłaciła za „Express Wieczorny” ok. 16 miliardów złotych. 13 lipca 1993 roku sprzedała gazetę za 26 miliardów złotych, plus 9,1 miliarda, które kupujący wpłacił na poczet zwrotu pożyczki zaciągniętej przez Jarosława Kaczyńskiego w 1991 roku. Fundacja Kaczyńskich mogła sobie pozwolić na kupno gazety i dwóch drukarni m.in. dlatego, że dostała od państwowego wówczas Banku Przemysłowo – Handlowego 1,2 miliarda złotych (starych). Bank zapłacił jeszcze ich fundacji 39,4 miliarda skapitalizowanego czynszu (z góry za 13 lat dzierżawy) za wynajem budynku należącego do skarbu państwa.
    Warto pamiętać, że w myśl kuriozalnych zapisów statutu Fundacji Prasowej „S”, jej członkowie założyciele uzyskali dożywotnie prawo zawiadywania zgromadzonym majątkiem Fundacji, i to prawo dziedziczą także ich spadkobiercy!
    Szczodrość państwowego banku na rzecz Fundacji Prasowej „S” i „Telegrafu” nie była, rzecz jasna, całkiem bezinteresowna. W rewanżu związany z Kaczyńskimi przywałęsowski minister Siwek osobiście naciskał na ówczesnego prezesa NBP Grzegorza Wójtowlcza, aby Bank Przemysłowo – Handlowy został sprywatyzowany w pierwszej kolejności.
    To nie kto inny, tylko właśnie bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy walnie przyczynili się do rozplenienia w Najjaśniejszej Pomrocznej poplecznictwa, klientelizmu i protekcjonizmu. Dzisiaj jakby nigdy nic powołują Komitety Społeczne „Prawo i Sprawiedliwość”.
    Jarostaw Kaczyński w przypływie szczerości zwierzył się swego czasu Teresie Torańskiej (w wywiadzie opublikowanym w książce pt. „My”), że wchodząc do wielkiej polityki nie miał nawet porządnego garnituru. Pertraktując w sprawie powołania solidarnościowego rządu, pocił się w marynarce odziedziczonej po zmarłym wujku. Ale jego droga z „nędzy do pieniędzy” nie była długa. Już w 1992 roku będąc tylko posłem jeździł (oczywiście z kierowcą, bo sam nie ma prawa jazdy) najpierw Oplem należącym formalnie do Fundacji Prasowej „S”, a nieco później elegancką limuzyną Volvo.
    Lech Kaczyński nie musiał brać auta od Fundacji, gdyż jako prezes NIK woził tytek w państwowej Hondzie lub Lancii w zależności od nastroju. Szefując NIK – owi Lech Kaczyński zwiększył zatrudnienie w Izbie o ok. 20 proc. Do pracy w NIK przyjmował głównie „swoich”, prowadząc jednocześnie bezpardonową wojnę z miejscową „Solidarnością”. Teraz Lech Kaczyński bardzo sprytnie przekształcił kierowany przez siebie resort sprawiedliwości w wydział ds. propagandy wyborczej. (…)
    15 marca 2001 roku na procesie FOZZ zeznawał w charakterze świadka Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej. W szczegółowej relacji z procesu „Rzepa” pominęła milczeniem ważny wątek z zeznań byłego szefa NBP. Wójtowicz ujawnił, że w 1991 roku Wojciech Włodarczyk i Adam Glapiński, politycy Porozumienia Centrum ściśle związani z braćmi Kaczyńskimi, naciskali na powołanie Grzegorza Ż., głównego podejrzanego w aferze FOZZ, na wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Miało to miejsce już po odwołaniu Grzegorza Ż. z funkcji dyrektora FOZZ. Ten passus z zeznań świadka Grzegorza Wójtowicza zasługiwał niewątpliwie na przytoczenie, gdyż pośrednio uwiarygodniał przynajmniej niektóre informacje zawarte w głośnej ostatnio książce Jakuba Kopcia i Cliffa Pineiro pt. „Po drugiej stronie lustracji”. Pineiro, niegdyś blisko zakolegowany z politykami PC, uparcie twierdzi, że przekazał Kaczyńskim co najmniej kilkaset tysięcy dolarów wyprowadzonych przez Grzegorza Ż. z FOZZ. Lech Kaczyński idzie w zaparte i publicznie zapewnia, że zarówno on, jak i jego brat bliźniak nie mieli nic wspólnego z przekrętami w FOZZ. (…)
    Lech Kaczyński jako prokurator generalny dokonał świadomie i z premedytacją szeregu formalnych uchybień, co wykluczyło możliwość ekstradycji Meira Bara (mózg operacji Art.,B) do Polski.
    7 października b. wspólnik Art – B Meir Bar oświadczył m.in., że firma Art – B w czasie działalności w Polsce finansowała „partię polityczną Porozumienie Centrum założoną przez braci Jarosława i Leszka Kaczyńskiego, którzy byli przywódcami”. Pieniądze miały pochodzić „z operacji finansowej „Oscylator”. Mei Bar oświadczył m.in., że „w czerwcu 1991 roku na żądanie braci Kaczyńskich środki z „Oscylatora” w wysokości 17 mld zł (ówcześnie wartość 1,7 mln USD) zostały przekazane bezpośrednio Maciejowi Zalewskiemu w gotówce na zakup akcji spółki „Telegraf” przez Art – B”.
    Oscylator był mechanizmem ekonomicznym opracowanym i wykorzystanym w 1989 r. przez Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego z Art – B. Korzystając z hiperinflacji i niedrożnej informacji międzybankowej wielokrotnie pobierano oprocentowanie od tego samego kapitału.
    Oscylator polegał na lokowaniu pieniędzy w bankach, a następnie pobierania czeków na ulokowane kwoty i w realizowaniu tych czeków w innym banku, gdzie zakładana była kolejna lokata, pobierany kolejny czek gwarantowany itd. W warunkach hiperinflacji i jednoczesnej niedrożności systemu przepływu informacji międzybankowej (dokumenty przesyłane były zazwyczaj pocztą lub kurierem) informacja o tym, że czek został zrealizowany w innym banku docierała nierzadko po kilku dniach lub po tygodniu, a do tego czasu lokata stworzona z tych samych pieniędzy była oprocentowana w kilku bankach równocześnie.
    Jeden z wspólników Art – B, Meir Bar, na podstawie polskiego listu gończego trafił do aresztu ekstradycyjnego w Niemczech, w czasie kiedy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński. Do ekstradycji nie doszło, bo „Lech Kaczyński zdawał sobie doskonale sprawę, że mój pobyt w polskim więzieniu oraz moje zeznania w trakcie procesu w polskim sądzie mogą raz na zawsze skompromitować publicznie braci Kaczyńskich” i to jest jeden z najważniejszych wątków wielu afer u boku Kaczyńskich. Sowa Frankfurt
    PS. Zawsze twierdziłem, że gdyby w naszym kraju zacząć rozliczać aferzystów z lat 88-20012 to jeden z pierwszych do pierdla trafić powinien Kaczyński. zw
  • @fritz 22:45:28
    Braci Kaczyńskich marny los – znany był już 20 lat temu
    26 Wrzesień 2011 sowa (…) bracia Kaczyńscy również mamili ludzi obietnicami zwalczania korupcji. Gromiąc uwłaszczanie się na majątku skarbu państwa bracia bliźniacy patronowali powołaniu osławionej spółki „Telegraf”.

    Kolumna
    Lech Kaczyński był członkiem Rady Nadzorczej „Telegrafu” od września 1990 roku do lutego 1991. W czasie gdy w niej zasiadał, kapitał spółki wzrósł ponad osiemdziesięciokrotnie, do kwoty blisko 2 milionów dolarów. Pieniądze te pochodziły od firm należących do skarbu państwa. Państwowy wówczas Bank Przemysłowo – Handlowy wspomógł spółkę „Telegraf” 11 miliardami starych złotych, natomiast państwowy Budimex wykupił w spółce udziały za okrągłą sumkę 9 miliardów złotych. „Telegraf” wziął jeszcze 15 miliardów kredytu z państwowego wówczas Kredyt Banku (12.04.1991 r.), zaś z Banku Rozwoju Energetyki 18 miliardów złotych. Bracia Kaczyńscy w zamian za forsę, jaka przepłynęła z tych „nomenklaturowych”, państwowych firm, zapewniali ich „komuszym” prezesom polityczną osłonę.
    Kaczyńscy nie mieli również nic przeciwko temu, aby „Telegraf” zasilały pieniądze pochodzące od biznesmenów podejrzewanych o korupcję. W artykule pt. „Modliszki z PC”, opublikowanym we „Wprost” (nr 22 / 92) Krystyna Naszkowska – powołując się na Bagsika i Gąsiorowskiego – podała, że działacze partii Kaczyńskich wzięli od właścicieli Art – B 57 miliardów złotych. [starych - dop. red.]
    W latach 1990 – 1991 Kaczyńscy dobrali się do majątku skarbu państwa nie tylko poprzez „Telegraf”. Założona przez nich Fundacja Prasowa „S” przejęła min. od Donalda Tuska (czł. Komisji likwidującej RSW) bez przetargu „Express Wieczorny” i po dwóch latach odsprzedała gazetę z godziwym zyskiem. 13 maja 1991 roku zapłaciła za „Express Wieczorny” ok. 16 miliardów złotych. 13 lipca 1993 roku sprzedała gazetę za 26 miliardów złotych, plus 9,1 miliarda, które kupujący wpłacił na poczet zwrotu pożyczki zaciągniętej przez Jarosława Kaczyńskiego w 1991 roku. Fundacja Kaczyńskich mogła sobie pozwolić na kupno gazety i dwóch drukarni m.in. dlatego, że dostała od państwowego wówczas Banku Przemysłowo – Handlowego 1,2 miliarda złotych (starych). Bank zapłacił jeszcze ich fundacji 39,4 miliarda skapitalizowanego czynszu (z góry za 13 lat dzierżawy) za wynajem budynku należącego do skarbu państwa.
    Warto pamiętać, że w myśl kuriozalnych zapisów statutu Fundacji Prasowej „S”, jej członkowie założyciele uzyskali dożywotnie prawo zawiadywania zgromadzonym majątkiem Fundacji, i to prawo dziedziczą także ich spadkobiercy!
    Szczodrość państwowego banku na rzecz Fundacji Prasowej „S” i „Telegrafu” nie była, rzecz jasna, całkiem bezinteresowna. W rewanżu związany z Kaczyńskimi przywałęsowski minister Siwek osobiście naciskał na ówczesnego prezesa NBP Grzegorza Wójtowlcza, aby Bank Przemysłowo – Handlowy został sprywatyzowany w pierwszej kolejności.
    To nie kto inny, tylko właśnie bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy walnie przyczynili się do rozplenienia w Najjaśniejszej Pomrocznej poplecznictwa, klientelizmu i protekcjonizmu. Dzisiaj jakby nigdy nic powołują Komitety Społeczne „Prawo i Sprawiedliwość”.
    Jarostaw Kaczyński w przypływie szczerości zwierzył się swego czasu Teresie Torańskiej (w wywiadzie opublikowanym w książce pt. „My”), że wchodząc do wielkiej polityki nie miał nawet porządnego garnituru. Pertraktując w sprawie powołania solidarnościowego rządu, pocił się w marynarce odziedziczonej po zmarłym wujku. Ale jego droga z „nędzy do pieniędzy” nie była długa. Już w 1992 roku będąc tylko posłem jeździł (oczywiście z kierowcą, bo sam nie ma prawa jazdy) najpierw Oplem należącym formalnie do Fundacji Prasowej „S”, a nieco później elegancką limuzyną Volvo.
    Lech Kaczyński nie musiał brać auta od Fundacji, gdyż jako prezes NIK woził tytek w państwowej Hondzie lub Lancii w zależności od nastroju. Szefując NIK – owi Lech Kaczyński zwiększył zatrudnienie w Izbie o ok. 20 proc. Do pracy w NIK przyjmował głównie „swoich”, prowadząc jednocześnie bezpardonową wojnę z miejscową „Solidarnością”. Teraz Lech Kaczyński bardzo sprytnie przekształcił kierowany przez siebie resort sprawiedliwości w wydział ds. propagandy wyborczej. (…)
    15 marca 2001 roku na procesie FOZZ zeznawał w charakterze świadka Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej. W szczegółowej relacji z procesu „Rzepa” pominęła milczeniem ważny wątek z zeznań byłego szefa NBP. Wójtowicz ujawnił, że w 1991 roku Wojciech Włodarczyk i Adam Glapiński, politycy Porozumienia Centrum ściśle związani z braćmi Kaczyńskimi, naciskali na powołanie Grzegorza Ż., głównego podejrzanego w aferze FOZZ, na wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Miało to miejsce już po odwołaniu Grzegorza Ż. z funkcji dyrektora FOZZ. Ten passus z zeznań świadka Grzegorza Wójtowicza zasługiwał niewątpliwie na przytoczenie, gdyż pośrednio uwiarygodniał przynajmniej niektóre informacje zawarte w głośnej ostatnio książce Jakuba Kopcia i Cliffa Pineiro pt. „Po drugiej stronie lustracji”. Pineiro, niegdyś blisko zakolegowany z politykami PC, uparcie twierdzi, że przekazał Kaczyńskim co najmniej kilkaset tysięcy dolarów wyprowadzonych przez Grzegorza Ż. z FOZZ. Lech Kaczyński idzie w zaparte i publicznie zapewnia, że zarówno on, jak i jego brat bliźniak nie mieli nic wspólnego z przekrętami w FOZZ. (…)
    Lech Kaczyński jako prokurator generalny dokonał świadomie i z premedytacją szeregu formalnych uchybień, co wykluczyło możliwość ekstradycji Meira Bara (mózg operacji Art.,B) do Polski.
    7 października b. wspólnik Art – B Meir Bar oświadczył m.in., że firma Art – B w czasie działalności w Polsce finansowała „partię polityczną Porozumienie Centrum założoną przez braci Jarosława i Leszka Kaczyńskiego, którzy byli przywódcami”. Pieniądze miały pochodzić „z operacji finansowej „Oscylator”. Mei Bar oświadczył m.in., że „w czerwcu 1991 roku na żądanie braci Kaczyńskich środki z „Oscylatora” w wysokości 17 mld zł (ówcześnie wartość 1,7 mln USD) zostały przekazane bezpośrednio Maciejowi Zalewskiemu w gotówce na zakup akcji spółki „Telegraf” przez Art – B”.
    Oscylator był mechanizmem ekonomicznym opracowanym i wykorzystanym w 1989 r. przez Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego z Art – B. Korzystając z hiperinflacji i niedrożnej informacji międzybankowej wielokrotnie pobierano oprocentowanie od tego samego kapitału.
    Oscylator polegał na lokowaniu pieniędzy w bankach, a następnie pobierania czeków na ulokowane kwoty i w realizowaniu tych czeków w innym banku, gdzie zakładana była kolejna lokata, pobierany kolejny czek gwarantowany itd. W warunkach hiperinflacji i jednoczesnej niedrożności systemu przepływu informacji międzybankowej (dokumenty przesyłane były zazwyczaj pocztą lub kurierem) informacja o tym, że czek został zrealizowany w innym banku docierała nierzadko po kilku dniach lub po tygodniu, a do tego czasu lokata stworzona z tych samych pieniędzy była oprocentowana w kilku bankach równocześnie.
    Jeden z wspólników Art – B, Meir Bar, na podstawie polskiego listu gończego trafił do aresztu ekstradycyjnego w Niemczech, w czasie kiedy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński. Do ekstradycji nie doszło, bo „Lech Kaczyński zdawał sobie doskonale sprawę, że mój pobyt w polskim więzieniu oraz moje zeznania w trakcie procesu w polskim sądzie mogą raz na zawsze skompromitować publicznie braci Kaczyńskich” i to jest jeden z najważniejszych wątków wielu afer u boku Kaczyńskich. Sowa Frankfurt
    PS. Zawsze twierdziłem, że gdyby w naszym kraju zacząć rozliczać aferzystów z lat 88-20012 to jeden z pierwszych do pierdla trafić powinien Kaczyński. zw
  • TOWARZYSZ WRZODAK IDZIE NA WOJNĘ :))))
    .
    Tow. Wrzodak jest POdobnie jak jego kupel, towarzysz partyjny i komuszy

    śpioch w rządzie Kaczyńskiego - tow. Giertych - załganym

    "maskirowszczikiem", agentem wpływu rosji i prawdopodobnie rosyjskim

    szpiegiem.

    Wrzodak tak samo jak wyznawca jaruzela i zwolennik stanu wojennego

    Giertych, obrzuca Kaczyńskich plugawym błotem, tym samym wsiowo-

    esbeckim błotem, którego esbecja użyła do zrobienia telewizyjnego filmu-

    paszkwilu na Kaczyńskich zarzucając im udział w aferze FOZZ.

    Po przegranym sądowym procesie ten esbecki film-paszkwil został zakazany

    a jego esbeccy "twórcy" musieli przeprosić Kaczyńskich publicznie.
  • @Zbigniew-Grzymski 16:30:37
    Zamiast zaprzańcu Polskich spraw, pasożycie społeczny oskarżać to więcej czytaj np; akta sprawy dotyczące Macieja Zaleskiego lub śledztwa prokuratury w-wskiej oskarżającej Czabańskiego, Siwka, J. Kaczyńskiego o defraudacje publicznych pieniędzy z FPS, to może te zaślepiałe parchate oczy ci się otworzą, ponieważ żyjesz w w strasznym kłamstwie
  • @Zbigniew-Grzymski 16:30:37
    A to ci też mało???? To wasz człowiek pisze, choć wiele kamufluje, ale pewne fakty musi napisać i napisał. Mało!!!


    RZECZPOSPOLITA POLSKA
    MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI Warszawa, dnia 11.10.2007 r. PROKURATOR GENERALNY
    PR III Ko 1588/05
    BM I 0700-397/07
    Pan Ludwik DORN Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Marszałku,
    Odpowiadając na przekazane przy piśmie z dnia 19 września 2007 r Nr SPS-024-3341/07 zapytanie Posła Zygmunta Wrzodaka z dnia 3 września 2007 r., „w sprawie rażącej nieprawidłowości w działaniu Fundacji Prasowej Solidarności, polegającej na bezprawnym finansowaniu partii „Porozumienie Centrum”, uprzejmie przedstawiam co następuje.
    Opisane w zapytaniu Pana Posła okoliczności były przedmiotem postępowania przygotowawczego prowadzonego w byłej Prokuraturze Wojewódzkiej w Warszawie pod sygnaturą V Ds 5/93, zakończonego skierowaniem do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy aktu oskarżenia przeciwko członkom Zarządu Fundacji Prasowej Solidarności w osobach Sławomira Siwka, Jarosława Kaczyńkiego i Krzysztofa Czabańskie-go, którym zarzucono popełnienie przestępstwa z art. 206 k.k. z 1969 r., polegającego na działaniu na szkodę kierowanej przez nich Fundacji poprzez podjecie uchwał o udzieleniu pożyczki w kwocie 8 mld starych złotych dla partii Porozumienie Centrum oraz o zapłaceniu z pieniędzy Fundacji rachunku za noclegi uczestników I Kongresu tej partii.
    Powyższe świadczy zatem, iż opisane działanie członków Zarządu FPS ocenione zostało na gruncie przepisów obowiązujących w czasie tych zdarzeń jako bezprawne.
    Jeśli chodzi o ocenę przebiegu postępowania sądowego w tej sprawie, to stwierdzić można, iż był on typowy dla okresu czasu, w którym sprawa trafiła do sądu.

    Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w dniu 28 lipca 1993 r., gdzie sprawa została zarejestrowana pod sygn. VI K 633/93.
    Postanowieniem z dnia 13 października 1993 r. postępowanie umorzono wobec wszystkich oskarżonych na podstawie art. 11 pkt. 1 d k.p.k., jednak na skutek zażalenia prokuratora Sąd Okręgowy w Warszawie orzeczeniem z dnia 3 listopada 1993 r. zaskarżone postanowienie uchylił kierując sprawę do ponownego rozpoznania w postępowaniu sądowym.
    Sprawa została zwrócona Sądowi Rejonowemu dla m. st. Warszawy w dniu 25 listopada 1993 r. i zarejestrowana pod sygn. V K 1123/93. Bezpośrednio po zwrocie akt przystąpiono do rozpoznania sprawy, zarządzeniem Prezesa Sądu w składzie 3 sędziów. Pierwszy termin rozprawy wyznaczony został na dzień 19 stycznia 1994 r., a w dniu 16 grudnia 1994 r. ogłoszono wyrok uniewinniający oskarżonych od popełnienia zarzucanych im czynów.
    Na tym etapie postępowania sprawa toczyła się prawidłowo, bez zbędnej zwłoki. Kilkakrotne odroczenia rozprawy były uzasadnione usprawiedliwioną nieobecnością stron, obrońców, ewentualnie dopuszczeniem przez sąd z urzędu dowodu z opinii biegłego z zakresu księgowości i potrzeba przeprowadzenia tego dowodu.
    Wyrok powyższy, zaskarżony przez prokuratora, został uchylony Przez Sąd Wojewódzki w Warszawie orzeczeniem z dnia 18 grudnia 1995 r. z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.
    Po zwrocie akt sprawę zarejestrowano pod sygn. V K 154/96. Ponownie zarządzono rozpoznanie sprawy w składzie 3 sędziów zarządzeniem Prezesa Sądu z dnia 5 lutego 1996 r., po czym, po blisko dwóch latach, dopiero w dniu 9 grudnia 1997 r. podjęta została przez sąd pierwsza czynność polecająca na skierowaniu przez Przewodniczącego Wydziału do Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie wniosku o podjecie działań zmierzających do uchylenia immunitetu parlamentarnego posła Jarosława Kaczyńskiego. Wobec prawdopodobnego zaginięcia tego wniosku (na ponaglenie uzyskano odpowiedź, iż wniosek do Prokuratury nie wpłynął), ponownie, w dniu 19 maja 1998 r., wysłano do Prokuratury kopię wniosku.
    Prokuratura Wojewódzka w Warszawie, po upływie 7 miesięcy, w dniu 28 grudnia 1998 r. wystąpiła do sadu o nadesłanie akt sprawy w związku z powyższym wnioskiem. Przesłanie akt zarządzone zostało następnego dnia, a następnie, w dniu 3 kwietnia 2000 r., to jest po upływie dalszych 15 miesięcy, Prokuratura Wojewódzka w Warszawie zwróciła akta wraz z wnioskiem o umorzenie postępowania, albowiem w związku ze zmianami w przepisach nowego Kodeksu karnego z 1997 r., które weszły w życie po dniu l września 1998 r. nastąpiła depenalizacja czynu zarzucanego oskarżonym.
    Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, po zwrocie akt postanowieniem z dnia 16 maja 2000 r. umorzył postępowanie przeciwko wszystkim oskarżonym na podstawie art. 17 § l pkt l k.p.k., to jest wobec braku znamion czynu zabronionego. Postanowienie powyższe uprawomocniło się w dniu 28 października 2001 r.
    Jak z powyższego wynika, o ile postępowanie sądowe od wpłynięcia aktu oskarżenia do wydania pierwszego wyroku przebiegało prawidłowo, o tyle nie można tego samego powiedzieć o postępowaniu sądowym (a także o czynnościach prokuratorskich) po uchyleniu tego wyroku przez sąd odwoławczy. Z informacji uzyskanej z Sądu Okręgowego w Warszawie wynika, że zaistniałe po stronie sądu okresy zwłoki w rozpoznaniu sprawy uzasadniono „powszechnie znaną bardzo trudną sytuacją kadrową Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i znacznymi zaległościami w rozpoznawaniu spraw”.
    Z przyczyn oczywistych nie jest natomiast możliwe udzielenie odpowiedzi na interesującą Pana Posła kwestię przyczyn, dla których nie doszło do wyłączenia do odrębnego rozpoznania sprawy dwóch osób oskarżonych, nieobjętych immunitetem poselskim. Z akt sprawy nie wynika, aby sąd rozpoznawał czyjkolwiek wniosek w przedmiocie takiego wyłączenia.
  • @Wrzodak Z. 16:50:34
    .
    Wrzodak Z.:
    "@Zbigniew-Grzymski 16:30:37
    Zamiast zaprzańcu Polskich spraw, pasożycie społeczny oskarżać to więcej
    czytaj np;......, J. Kaczyńskiego o defraudacje publicznych pieniędzy
    z FPS, to może te zaślepiałe parchate oczy ci się otworzą, ponieważ
    żyjesz w w strasznym kłamstwie"
    ===============================================

    Twoje miejsce jest ruska śmierdząca onuco :)) przy giertychu i jaruzelu,

    a najlepiej gdzieś przy putinie, sowiecka, czerwona sfołczo :))))
  • @Wrzodak Z. 14:19:05
    @popierdolec 12:26:55
    nic - pasujący do ciebie jak ulał. Chyba robisz u swojego wodzusia kalsteina, on podobno lubi takich popier......


    to że nie potrafisz proszę Pana po polsku mówić to wyniesione z domu czy nabyte w czasie swej kariery ??? Hansa Klosa uczyli życiorysu i wymowy dużo lepiej teraz to już całkowitą fuszerkę odstawiają
  • @Zbigniew-Grzymski 17:04:07
    Z tej zawiści i głupoty, wylewu można dostać, odejdż od klawiatury i weż leki z dodatkiem czosnku, to się uspokoisz parchaty tchórzu, ujawnij się zamiast za węgła pluć niemieckim jadem.
  • @Wrzodak Z. 18:27:52
    czerwony gnojku :)) odejdź od Polskiej Polityki bo plugawisz

    Polskę i Naród Polski samą swoją obecnością !!! już raz dostałeś od Polaków

    kopa w d... więc po co się pchasz szmato znowu do koryta :)) Spław się

    nygusie jako wycieraczka do kopyt giertycha albo millera a najlepiej putina :)))
  • @Zbigniew-Grzymski 01:04:32
    Jarek dostał po dupie chyba 6 razy, też mu to powiesz?
  • @Ptasznik z Trotylu 21:46:48
    Ha ha coś mocno zabolało Pana sznownego, skoro drugi raz Pan mi odpisujesz. Proszę sie odwalić od mego Prezydenta śp.LECHA KACZYŃSKIEGO. Nie lubię jak byle kto tyka moje Prezydenta. Zrozumiał Pan?
  • @AndrzejB 03:03:49
    no dostał, skoro tacy jak ty razem z ruskimi serwerami się sqwili. Paszoł von gadzie czerwony
  • @Alia 11:10:53
    Bajeczki o serwerach są dla ciemnej masy sekciarskiej.
    A co do głosowania......tak, naród trzeba wymienić.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej