‘Maciejewscy jeszcze do niedawna byli właścicielami lubelskiej spółki Tempo. Jednak chcąc rozwinąć swoją działalność musieli podjąć decyzję o współpracy z partnerem zewnętrznym. Z propozycją zjawił się u nich Artur Zawisza..."

 

Jakiś czas temu na gościnnych „łamach” Nowego Ekranu zamieszczona została notka: Zielony Zawisza, czyli biznes, jak Pan Bóg przykazał. Był to artykuł, który pierwotnie ukazał się w 18 numerze tygodnika „Warszawska Gazeta” z dnia 11 maja 2011 r. Dotyczył roli jaką miał odegrać były poseł Artur Zawisza w przejęciu spółki Tempo. "Gazeta Warszawska" w tym samym numerze zamieściła równierz wywiad z Panem Arturem Zawiszą (skan tego wywiadu znajduje sie na końcu tej notki). Pan Artur Zawisza – również bloger Naszego Ekranu, zamieścił notkę częściowo polemizującą z w/w artykułem i zawartym w nim oskarżeniami. Niestety notka ta wraz z komentarzami zniknęła z bloga Pana Artura Zawiszy: http://zavissiusniger.nowyekran.net/post/13698,na-spokojnie-gdy-wokol-niepokoj.

 Ponieważ jak doskonale Państwo wiecie w Internecie nie ginie nic bezpowrotnie tutaj zamieszczam link do kopii notki, niestety bez komentarzy - „na spokojnie, gdy wokół niepokój” - http://m.nowyekran.net/pdfs/1255/nowyekran_post_13698_883e538c.pdf.

Poniżej zamieszczam wywiad z Panem Michałem Maciejewskim, który ukazał się 27 maja 2011 r . w Warszawskiej Gazecie. Na ten wywiad Warszawska Gazeta do tej pory nie otrzymała odpowiedzi Pana Artura Zawiszy ani żądania sprostowania…

Ponieważ Pan Artur Zawisza jest członkiem zarządu stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek” a zarządzie tego stowarzyszenia są jeszcze Pan Jerzy Bielewicz – Prezes Zarządu i Pan Paweł Wojciech Pietkun – Członek Zarządu, wskazane by było jednak zajęcie stanowiska w tej sprawie. Nie może być przecież tak aby przejrzystością rynku zajmowała się osoba – po zapoznaniu się z całością materiału - do której kwalifikacji moralnych można mieć wątpliwości .

Nie zajmuję tu stanowiska po którejkolwiek stronie, być może jest to próba oszkalowania osoby uczciwej tak aby przy okazji rzucić cień na szlachetne stowarzyszenie.

Brak odpowiedzi jest oczywiście też odpowiedzią….

Zachęcam do zapoznania się z załączonym wywiadem i źródłowymi materiałami.

 

 

Nie bę­dę ra­to­wał zło­dzie­ja

 

 

„O spra­wie lu­bel­skiej spół­ki Tem­po i kło­po­cie ro­dzi­ny Ma­cie­jew­skich ze spół­ką Gre­en Ener­gy, któ­ra naj­praw­do­po­dob­niej pod­stęp­nie prze­ję­ła ca­ły ma­jątek Tem­pa, pi­sa­li­śmy w 18 nu­me­rze „War­szaw­ska­iej Ga­ze­ty” w ar­ty­ku­le Krzysz­to­fa Osie­ju­ka „Za­wi­sza Zie­lo­ny, czy­li biz­nes jak Pan Bóg przy­ka­zał”. Przy­po­mnijmy, Ma­cie­jew­scy jesz­cze do nie­daw­na by­li wła­ści­cie­la­mi lu­bel­skiej spół­ki Tem­po. Jed­nak chcąc roz­wi­nąć swo­ją dzia­łal­ność mu­sie­li pod­jąć de­cy­zję o współ­pra­cy z part­ne­rem ze­wnętrz­nym. Z pro­po­zy­cją zja­wił się u nich Ar­tur Za­wi­sza. Zde­cy­do­wa­li, że je­go pro­po­zy­cja jest war­ta roz­wa­gi. Pod­pi­sa­li umo­wy, po­czy­nio­ne zo­sta­ły kro­ki zmie­rza­ją­ce do ich re­ali­za­cji. Jed­nak z dnia na dzień oka­za­ło się, że spół­ka wraz z wie­lo­mi­lio­no­wą lo­ka­tą na kon­cie, in­trat­ną umo­wą na sfi­nan­so­wa­nie i re­ali­za­cję wi­zjo­ner­skiej in­we­sty­cji już do nich nie na­le­ży. Dziś po in­te­re­sie ży­cia zo­stał żal i spra­wy w są­dzie. Ja­ki bę­dzie fi­nał tej sy­tu­acji? „War­szaw­ska Ga­ze­ta” bę­dzie in­for­mo­wa­ła Pańs­twa na bie­żą­co...

 

W ja­ki spo­sób do­szło do spo­tka­nia Pa­na z przed­sta­wi­cie­lem spół­ki Gre­en Ener­gy Ar­tu­rem Za­wi­szą?

W sierp­niu 2010 ro­ku przed­sta­wi­cie­le BCG Sp. z o.o. zwró­ci­li się do nas z pro­po­zy­cją po­zy­ska­nia in­we­sto­ra dla bu­do­wy bio­elek­trow­ni. Udzia­łow­ca­mi Spół­ki BCG są te sa­me oso­by, co GEE i GE. Spo­tka­nie od­by­ło się w sie­dzi­bie BCG.


Z ja­ką pro­po­zy­cją zja­wił się u Pa­na Ar­tur Za­wi­sza?

W spo­tka­niu uczest­ni­czył A. Za­wi­sza po­da­jąc się za dy­rek­to­ra spół­ki. Pod­kre­ślał, że ja­ko by­ły po­seł jest oso­bę za­ufa­nia pu­blicz­ne­go. Za­pro­po­no­wa­no nam ko­lej­ne spo­tka­nie w sie­dzi­bie in­we­sto­ra, tj. spół­ki IDS-BUD Sp. z o.o. (któ­rej wła­ści­cie­lem jest spół­ka DiM) w dniu 7 wrze­śnia. Spół­ka BCG mia­ła się za­jąć or­ga­ni­za­cją spo­tka­nia. Z ty­tu­łu po­śred­nic­twa nie żą­da­no wy­na­gro­dze­nia in­for­mu­jąc, że ta­ko­we otrzy­ma­ją od in­we­sto­ra.


Dla­cze­go zde­cy­do­wał się Pan na współ­pra­cę z fir­mą Gre­en Ener­gy?

Po­nie­waż w ter­mi­nie wy­zna­czo­nym przez NFO­ŚiGW nie uda­ło się nam po­zy­skać in­ne­go in­we­sto­ra zmu­sze­ni zo­sta­li­śmy sko­rzy­stać z pro­po­zy­cji spół­ki DiM, któ­ry wska­zał Gre­en Ener­gy Eu­ro­pe ja­ko pod­miot, któ­ry ma na­być 50 proc. udzia­łów na­szej spół­ki. Pod­ję­li­śmy de­cy­zję o sprze­da­ży spół­ki. Osią­gnię­te w ten spo­sób pie­nią­dze pla­no­wa­li­śmy prze­zna­czyć na re­ali­za­cję in­nych bio­elek­trow­ni. Pod­kre­ślam, że pod­ję­li­śmy de­cy­zję o sprze­da­ży spół­ki, a nie o od­da­niu jej za dar­mo. Mu­szę za­zna­czyć, że Ofer­ta by­ła skie­ro­wa­na do dwóch Ob­la­tów – GEE i DiM. I to DiM był gwa­ran­tem trans­ak­cji. Ni­g­dy nie zde­cy­do­wał­bym się na współ­pra­cę z sa­mą GEE. Udzia­łow­cy ni­g­dy nie zło­ży­li­by Ofer­ty tyl­ko GEE, po­nie­waż jest to spół­ka wy­dmusz­ka o ka­pi­ta­le za­kła­do­wym 3 proc. ka­pi­ta­łu Tem­po, nie skła­da­ją­ca żad­nych spra­woz­dań fi­nan­so­wych w KRS. Nie­moż­li­wa by­ła ja­ka­kol­wiek współ­pra­ca ze spół­ką o ka­pi­ta­le za­kła­do­wym 50 tys. zł, bez hi­sto­rii, do­świad­cze­nia, a przede wszyst­kim bez środ­ków fi­nan­so­wych, by przy­stą­pić do trans­ak­cji.

 
Wg opi­nii Pa­na Za­wi­szy i przed­sta­wi­cie­li spół­ki Gre­en Ener­gy od sa­me­go po­cząt­ku miał Pan świa­do­mość, że fir­ma Pań­stwa, Tem­po, tra­fi w rę­ce Gre­en Ener­gy, jak Pan się do te­go od­nie­sie?

Ab­so­lut­nie nie w rę­ce GEE! Ofer­ta po­sia­da­ła wy­raź­ny za­pis o skie­ro­wa­niu jej do dwóch Ob­la­tów, a udzia­ły mia­ły tra­fić po po­ło­wie do DiM i GEE. DiM mógł wska­zać in­ne­go na­byw­cę udzia­łów w ob­rę­bie swo­jej gru­py ka­pi­ta­ło­wej, jed­nak nie GEE, po­nie­waż nie jest pod­mio­tem z je­go gru­py ka­pi­ta­ło­wej (o czym świad­czą peł­ne od­pi­sy KRS). Po­nad­to wska­za­nie GEE

przez DiM jest ewi­dent­nie wy­łą­czo­ne, bo­wiem wy­raź­ną wo­lą Ofer­ty jest skie­ro­wa­nie udzia­łów do dwóch róż­nych pod­mio­tów (po po­ło­wie do dwóch Ob­la­tów). Ofer­ta wy­raź­nie wska­zu­je na oso­by in­ne niż Ob­la­ci. Po­za tym, nie moż­na in­ter­pre­to­wać, że upraw­nio­ne gro­no gru­py ka­pi­ta­ło­wej Ob­la­ta mo­że być in­ne, niż by­ło w chwi­li skła­da­nia ofer­ty, ani te­go, że na chwi­lę przyj­mo­wa­nia ofer­ty znik­nie roz­dzie­le­nie grup ka­pi­ta­ło­wych DIM i GEE. To wy­wo­łu­je ta­kie skut­ki, że GEE nie mia­ła upraw­nień zło­żyć oświad­cze­nia o przy­ję­ciu 100 proc. udzia­łów spół­ki Tem­po, z uwa­gi na fakt, że DIM nie mógł prze­ka­zać swo­jej ‘por­cji” udzia­łów GEE.
 
Spół­ka Gre­en Ener­gy za­rzu­ca Pa­nu i Pa­na ro­dzi­nie nie­uczci­wość, nie­chęć do prze­ka­za­nia do­ku­men­ta­cji fir­my, utrud­nia­nie le­gal­ne­go prze­ję­cia spół­ki, co Pan na to?

Jest to je­dy­nie nie­udol­na pró­ba zde­pre­cjo­no­wa­nia mnie i mo­jej ro­dzi­ny w ce­lu od­wró­ce­nia uwa­gi od me­ri­tum, czy­li ich oszu­stwa. Ca­ła spół­ka Tem­po by­ła ba­da­na w okre­sie od 15 wrze­śnia do 28 paź­dzier­ni­ka ub. r. Na pod­sta­wie po­zy­tyw­ne­go ba­da­nia spół­ki mo­gło być zło­żo­ne oświad­cze­nie o przy­ję­ciu ofer­ty, a w kon­se­kwen­cji do­ko­na­nie za­pła­ty za udzia­ły. Oczy­wi­ście do za­pła­ty nie do­szło z uwa­gi na brak środ­ków fi­nan­so­wych GEE. Zo­sta­ły na­to­miast zło­żo­ne w Są­dzie do­ku­men­ty, ja­ko­by udzia­ły zo­sta­ły na­by­te le­gal­nie. Jed­nak do­ku­men­ty zło­żo­ne w KRS nie ma­ją mo­cy praw­nej. Nad­zwy­czaj­ne Zgro­ma­dze­nia Wspól­ni­ków mo­gły być zwo­ła­ne je­dy­nie przez za­rząd, któ­rym by­łem jed­no­oso­bo­wo ja. Po­nie­waż te­go nie uczy­ni­łem, to oczy­wi­ste jest, że od­by­ły się bez­praw­nie, nie­zgod­nie z umo­wą spół­ki. Brak jest tak­że zgo­dy za­rzą­du na od­by­cie NZW w War­sza­wie. Po­nad­to brak we wnio­skach o zmia­nę skła­du za­rzą­du pod­pi­sów ca­łe­go za­rzą­du, zwłasz­cza w za­łącz­ni­kach. Li­sty obec­no­ści na tych­że NZW rów­nież są nie­pra­wi­dło­we. Zło­żo­nych do­ku­men­tów przez A. Za­wi­szę w ogó­le nie moż­na uznać za pro­to­ko­ły, po­mi­ja­jąc już fakt, że wszyst­ko zo­sta­ło utaj­nio­ne przed za­rzą­dem, czy­li przede mną. Po­wyż­sze spo­strze­że­nia oraz te za­war­te w skar­gach i ape­la­cji sta­wia­ją przed są­dem za­rzut, że do­ko­nał zmian w re­je­strze bez od­po­wied­nie­go wnio­sku.


Z Pa­na wy­po­wie­dzi wy­ni­ka, że ma Pan za­strze­że­nia, co do spo­so­bu dzia­ła­nia Są­du Re­je­stro­we­go w Lu­bli­nie. Na ja­kiej pod­sta­wie?

Sąd w ogó­le nie zba­dał do­ku­men­tów, bę­dą­cych pod­sta­wą za­skar­żo­ne­go wpi­su, a zło­żo­nych przez A. Za­wi­szę, a po­wi­nien do­kład­nie i rze­tel­nie zba­dać wnio­sek i je­go za­łącz­ni­ki ma­jąc świa­do­mość,
że w spół­ce do­cho­dzi do prze­ło­mo­wych wy­da­rzeń. Jak w 4 dni moż­na oce­nić co­kol­wiek (sę­dzia otrzy­mał 18.11 ak­ta, a za­rzą­dze­nie wy­dał 24.11)? Nie­pra­wi­dło­wo­ści jest mnó­stwo. Np. mi­mo zło­żo­ne­go NZW, w któ­rym na człon­ków za­rzą­du po­wo­ły­wa­ni są A. Za­wi­sza i W.Ró­żań­ski, w ogó­le nie fi­gu­ru­ją w KRS!

15.12 zło­ży­łem pierw­sza skar­gę. po­tem uzu­peł­nie­nia, ko­lej­ne skar­gi. Dwa mie­sią­ce brak re­ak­cji Są­du KRS na skar­gi. Do­pie­ro 15.02.2011 r. roz­pra­wa w kwe­stii przy­wró­ce­nia ter­mi­nu do wnie­sie­nia skar­gi. Mi­mo wcze­śniej­szych za­pew­nień Pa­ni Prze­wod­ni­czą­cej, że wy­słu­cha stron – nie by­ło żad­nych prze­słu­chań. Pa­ni Prze­wod­ni­czą­ca orze­kła je­dy­nie nie­wła­ści­wość lu­bel­skie­go są­du. Po­tem uchy­li­ła tę de­cy­zję, przy­wró­ci­ła ter­min do wnie­sie­nia skar­gi i od­rzu­ci­ła na­sze skar­gi. W sku­tek tych dzia­łań, po 5 miesiącach na­sza Ape­la­cja zo­sta­ła zło­żo­na do Są­du Okrę­go­we­go.

Na na­sze skar­gi brak od­po­wie­dzi, a jed­no­cze­śnie GEE do­ko­nał ko­lej­nych zmian, włącz­nie z prze­ka­za­niem Tem­po w rę­ce ko­lej­nej za­leż­nej spół­ki Gre­en Ener­gy. W ak­tach KRS na­szej spół­ki w W-wie nie ma na­wet do­ku­men­tu, na pod­sta­wie któ­re­go do­ko­na­no te­go ru­chu! Z ko­lei w od­po­wie­dziach na na­sze skar­gi jest zmie­nio­na da­ta wpły­wu, dłu­go­pi­sem na pie­cząt­kach są­do­wych(!). Ce­lo­wo, bo GEE 24.01 pod­no­szą, że Ma­cie­jew­scy nie są stro­ną i nie są za­in­te­re­so­wa­ni w spra­wie. Ale 24.01 nie ma to sen­su, dla­te­go zmie­nia się da­tę na 25.01, bo 24.01 jest wpis w KRS sprze­da­ży(?) spół­ki i stro­na­mi od te­go mo­men­tu jest GEE i GE. Nad­to ak­ta

Tem­po uło­żo­ne nie­chro­no­lo­gicz­nie, nie­po­nu­me­ro­wa­ne, wpię­te ja­kieś czy­ste kart­ki, nie­któ­re z pie­cząt­ką – za zgod­ność(dys­po­nu­ję zdję­cia­mi tych akt). Wszyst­ko, o czym mó­wię, moż­na ła­two spraw­dzić, bo prze­cież ak­ta są do­stęp­ne do wglą­du dla każ­de­go.


Czy Pa­na Fir­ma chcia­ła rów­no­le­gle skon­su­mo­wać otrzy­ma­ne do­ta­cje i za­cho­wać spół­kę Tem­po, co w myśl za­war­tej mię­dzy spół­ką Tem­po a spół­ka Gre­en Ener­gy umo­wą by­ło nie­moż­li­we? Wa­run­ki umo­wy mó­wi­ły o po­mo­cy w za­ła­twie­niu do­ta­cji w za­mian za od­sprze­daż spół­ki na okre­ślo­nych wa­run­kach.

Wa­run­ków z pew­no­ścią nie do­trzy­ma­ła GEE. W związ­ku z nie­otrzy­ma­niem przy­ję­cia Ofer­ty w ter­mi­nie, prze­sta­ła ona obo­wią­zy­wać, o czym, nie­zwłocz­nie, tj. 03.11.2010 r. udzia­łow­cy po­in­for­mo­wa­li Ob­la­tów. A. Zawisza na­dal jed­nak pro­wa­dził ne­go­cja­cje i pi­sma­mi z li­sto­pa­da GEE in­for­mo­wa­ła o go­to­wo­ści i chę­ci na­by­cia udzia­łów oraz pod­pi­sa­nia umo­wy sprze­da­ży udzia­łów, wy­dłu­ża­jąc ter­mi­ny płat­no­ści. Po­nie­waż chęć za­ku­pu zło­ży­ła je­dy­nie spół­ka GEE bez spół­ki DiM w dniu 06.11.2010 r. za­żą­da­li­śmy przed­sta­wie­nia za­bez­pie­cze­nia tych­że płat­no­ści. W tym mo­men­cie ko­re­spon­den­cja z GEE do­ty­czą­ca pod­pi­sa­nia umo­wy sprze­da­ży udzia­łów się urwa­ła. War­to zwró­cić uwa­gę, że wg do­ku­men­tów w KRS, GEE już w tym okre­sie by­ła rze­ko­mo je­dy­nym wspól­ni­kiem, zaś A. Za­wi­sza człon­kiem za­rzą­du. Czyż­by chciał pod­pi­sać umo­wę sprze­da­ży spół­ki z sa­mym so­bą?!


Czy zgła­sza­ją­cy się do spół­ki Gre­en Ener­gy wie­rzy­cie­le spół­ki Tem­po są Pa­nu zna­ni? Czy ma Pan świa­do­mość zo­bo­wią­zań spół­ki Tem­po któ­re, wg de­kla­ra­cji, Gre­en Ener­gy chce spła­cić a Pań­stwo im to utrud­nia­cie?

Jesz­cze raz chciał­bym zwró­cić uwa­gę na fakt prze­pro­wa­dze­nia po­zy­tyw­ne­go ba­da­nia spół­ki, co wią­że się z do­kład­nym za­po­zna­niem GEE ze wszyst­ki­mi zo­bo­wią­za­nia­mi Tem­po. Ja spół­ka za­rzą­dza­łem do 8 grud­nia ub. r., kie­dy to przy­pad­ko­wo w ban­ku do­wie­dzia­łem się, że zo­sta­ły zmie­nio­ny kar­ty wzo­rów pod­pi­sów i nie mam do­stę­pu do kon­ta fir­mo­we­go, bo zmie­nił się KRS Tem­po. Wte­dy pod­ją­łem wie­dzę o ode­bra­niu mi ma­jąt­ku i po­zba­wie­niu za­rzą­du nad spół­ką. Nie mam wie­dzy, ja­kie zo­bo­wią­za­nia za­cią­gnę­li rze­ko­mi no­wi wła­ści­cie­le. Jak ja bę­dąc za­wie­szo­nym pre­ze­sem, nie ma­jąc do­stę­pu do kon­ta spół­ki Tem­po, mo­gę utrud­niać spła­tę zo­bo­wią­zań?! Ab­surd. Z ca­łą pew­no­ścią, od chwi­li rze­ko­me­go prze­ję­cia spół­ki, nie zo­sta­ły wy­pła­co­ne żad­ne wy­na­gro­dze­nia pra­cow­ni­ków, nie ure­gu­lo­wa­no zo­bo­wią­zań wo­bec ZUS czy US. Oso­by po­da­ją­ce się za wła­ści­cie­li Tem­po uchy­la­ją się rów­nież od spła­ty zo­bo­wią­zań wy­ni­ka­ją­cych z umów za­war­tych przez spół­kę oraz wy­ni­ka­ją­cych z wy­sta­wio­nych przez kon­tra­hen­tów fak­tur. W wy­ni­ku za­le­gło­ści płat­ni­czych z ty­tu­łu ener­gii elek­trycz­nej na jed­nej z nie­ru­cho­mo­ści odłą­czo­no prąd i zdję­to licz­nik. Jest to jaw­ne dzia­ła­nie na szko­dę spół­ki.


Czy Pan Za­wi­sza kon­tak­to­wał się z pra­cow­ni­ka­mi spół­ki Tem­po?

Je­dy­ny kon­takt to wła­ma­nie do sie­dzi­by spół­ki 31 grud­nia 2010 pod­czas nie­obec­no­ści pra­cow­ni­ków. Wy­ła­ma­nie zam­ków w biur­kach pra­cow­ni­ków i kra­dzież rze­czy oso­bi­stych, co zo­sta­ło zgło­szo­ne po­li­cji. Po­nad­to bez­praw­ne wy­po­wie­dze­nia umów o pra­cę wszyst­kim za­trud­nio­nym w fir­mie Tem­po, na­wet w trak­cie trwa­nia zwol­nień le­kar­skich. A. Za­wi­sza prze­jął kon­to fir­mo­we, ale nie wy­pła­cił żad­nych wy­na­gro­dzeń. Ma­ło te­go, nie wy­dał świa­dectw pra­cy, PIT-11, nie wy­re­je­stro­wał na­wet z ZUS. Wszy­scy pra­cow­ni­cy ma­ją trud­no­ści z za­re­je­stro­wa­niem się w urzę­dach pra­cy. Wsku­tek dzia­łań A. Za­wi­szy nie ma­ją pra­wa do za­sił­ku, ma­ją za to ogrom­ne pro­ble­my z po­now­nym za­trud­nie­niem. Spra­wy wszyst­kich pra­cow­ni­ków w tym za­kre­sie to­czą się w lu­bel­skim Są­dzie Pra­cy, po­in­for­mo­wa­na zo­sta­ła tak­że PIP.


Dla­cze­go nie chciał Pan ode­brać de­po­zy­tu zło­żo­ne­go przez Pa­na Za­wi­szę?

Je­śli A.Zawisza uwa­ża, że do­szło do sku­tecz­ne­go prze­ję­cia spół­ki, to środ­ki po­win­ny być na

kon­tach udzia­łow­ców, a nie w de­po­zy­cie no­ta­rial­nym. Nu­me­ry kont i pre­cy­zyj­nie okre­ślo­ne kwo­ty do prze­le­wu dla każ­de­go udzia­łow­ca A. Za­wi­sza zna od wrze­śnia ub. r. Pierw­sza ra­ta po­win­na zna­leźć się na kon­tach udzia­łow­ców 02.11.2010 r., a te­raz już ca­łość! De­po­zyt zo­stał zło­żo­ny do­pie­ro po prze­szu­ka­niach i prze­słu­cha­niach CBŚ. Jest to je­dy­nie ma­tac­two w śledz­twie. De­po­zyt sta­no­wi ko­lej­ną już no­wą umo­wę, we­dług któ­rej mu­sie­li­by­śmy speł­nić ja­kieś do­dat­ko­we wa­run­ki. Kwo­ta zaś zło­żo­na w de­po­zy­cie sta­no­wi je­dy­nie nie­ca­łe 7proc. kwo­ty wy­ma­ga­nej.

A co naj­waż­niej­sze – ob­cy jest mi zwy­czaj, by po kra­dzie­ży okra­dzio­ny przyj­mo­wał pie­nią­dze za przed­miot kra­dzie­ży, ra­tu­jąc tym sa­mym zło­dzie­ja od ka­ry.”

 

Ka­ta­rzy­na Ma­zur  

 

Warszawska Gazeta, pią­tek, 27 ma­ja 2011 r.

 

http://www.warszawskagazeta.pl/index.php

 

 

Walczyli o dotację, stracili firmę. Do kogo należy spółka Tempo?

Ukradzione TEMPO?

 

Wielka wojna o firmę z dotacją - http://www.pb.pl/2/a/2011/05/09/Wielka_wojna_o_firme_z_dotacja

 

Notki zamieszczone na Nowym Ekranie:

Zielony Zawisza - podsumowanie

Materiały na temat domniemanej afery Artura Zawiszy

 

 

Były poseł PiS nielegalnie lobbuje w sejmie?

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Byly-posel-PiS-nielegalnie-lobbuje-w-sejmie,wid,13424788,wiadomosc.html?ticaid=1c7bf

 

Notka, która ukazała się na blogu Toyah'a:

Zielony Zawisza, czyli biznes, jak Pan Bóg przykazał

http://toyah1.blogspot.com/2011/05/zielony-zawisza-czyli-biznes-jak-pan.html

 

Trzy komentarze dotyczące spółki Tempo na blogu Pan Artura Zawiszy:

 

http://zavissiusniger.nowyekran.net/post/17513,gospodarka-a-rosyjskojezyczna-mafia#comment_139503

Nie na temat, a to dlatego, że
autor bloga był uprzejmy SKASOWAĆ wpis na temat jego udziału w sprawie spółki Tempo wraz z nieprzychylnymi komentarzami(odsyłam więc do Gazety Warszawskiej http://www.warszawskagazeta.pl/kraj/36-kraj/754-nie-bd-ratowa-zodzieja-) oraz polemikę pod poprzednim wpisem!!! Otóż, na pytanie czy Nowak mówił, że Zawisza skończy jak Pęczak, padła twierdząca odpowiedź(zaszczyt niebywały, bo jak wiadomo autor bloga z nikim nie wchodzi w polemikę) i zapytanie ww czyNowak jest autorytetem. I moja odpowiedź wyczerpująca temat, że dla przestępców Nowak walczący z patologiami, odkrywający afery nie może być autorytetem. A teraz przyjmuję zakłady jak długo niniejszy wpis będzie na NE? Jak szybko zadziała CENZURA?

 

http://zavissiusniger.nowyekran.net/post/17513,gospodarka-a-rosyjskojezyczna-mafia#comment_139872

@totoo
niemądry człecze,

słuchasz bandyty, który pluje i bierzesz go za swego kumpla od prawdy?
puknij się w łeb i zmądrzej, nabierz krytycyzmu, rozumiej coś więcej niż plucie bandyty przyłapanego na gorącym uczynku...

http://zavissiusniger.nowyekran.net/post/17513,gospodarka-a-rosyjskojezyczna-mafia#comment_139915

@Artur Zawisza

a kto jest bandytą? ten, co okrada ludzi z całego majątku i składa lewiznę w sądzie czy ten, co został okradziony i walczy o swoją własność i sprawiedliwość?! Btw w celi są aż cztery twarde ściany, idealne do pukania się w nie;)
Poza tym, dołączam się do pytania, co się na NE dzieje z niewygodnymi komentarzami, kto tu pełni rolę dyżurnego cenzora?
A ten licznik - ha ha ha, bez komentarza....

 

 

Skan wywiadu z Panem Arturem Zawiszą, który ukazał się w dniu: 11 maja 2011 obok artykułu -

Zielony Zawisza, czyli biznes, jak Pan Bóg przykazał.

 

Dodano 17 czerwca 2911:

Pan Artur Zawisza, na swoim blogu, zanieścił pisany na gorąco komentarz w formie notki - poniżej przekierowanie do tej notki:

Koledze raven59 do sztambucha

Treść w/w notki Pana Artura Zawiszy została przeze mnie umieszczona w treści jednego z moich komentarzy.